Ciało biegacza – czy od biegania rosną mięśnie nóg?

Wiele kobiet chcących popracować nad sylwetką zastanawia się, czy bieganie rozbudowuje nogi. Nic dziwnego, że szczególnie panie interesują się tym tematem – która z nas nie marzy o szczupłych nogach pięknie prezentujących się w ulubionych spodniach? Wzięliśmy pod lupę ten temat – przeczytaj i dowiedz się czy od biegania rosną mięśnie nóg!

Czy od biegania rosną mięśnie nóg? Biegi długodystansowe a sprinty 

Efekty biegania w pierwszej kolejności zauważymy właśnie patrząc na swoje nogi. Tak – ten sport owocuje wyrzeźbionymi łydkami i udami, co jest zasługą rozbudowy mięśni dolnych partii ciała. ,,Rzeźbienie” jest jednak dużo lepszym określeniem niż ,,napakowanie” – nogi biegacza a kulturysty to kompletnie inaczej wyglądające kończyny.

Podczas długiego biegu o stałym, niezbyt szybkim tempie cięzką pracę wykonują wolnokurczliwe włókna tkanki mięśniowej. Rosną dużo wolniej niż szybkokurczliwe – te uaktywniają się podczas krótkich, błyskawicznych biegów. Z tego względu ciało maratończyka i sprintera znacząco się różni.

Jeżeli chcemy wyrzeźbić oraz wyszczuplić, a nie ,,dopakować” nogi najlepiej biegać długo i średnio intensywnie. Jeśli natomiast zależy nam na nabraniu nieco objętości muskułów i generalnie imponująco umięśnionych nogach, lepszym wyborem będą sprinty. Wiedząc o tym należy po prostu dobrać trening do swoich wymarzonych rezultatów.

Czy od biegania rosną mięśnie nóg? Spalanie tłuszczu a rzeźbienie nóg

O nogach zapalonych biegaczy można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że są grube. Bieganie, szczególnie intensywne i częste, to świetny sposób na spalanie kalorii a wraz z nimi niechcianego tłuszczu. Treningi połączone z dietą odchudzającą pomogą odsłonić posiadane mięśnie. Całkowicie normalnym efektem obserwowanym u początkujących biegaczy jest mocniejsze zarysowanie mięśni ud i łydek przy równoczesnym zmniejszeniu obwodów.

Tłuszcz zajmuje więcej miejsca niż mięśnie. Jego redukcja uwidoczni piękną rzeźbę nóg i na pewno nie sprawi, że mimo muskułów większych niż u ,,przeciętnego Kowalskiego” będą wyglądać masywnie. Nogi pod wpływem biegania będą szczuplejsze, z mocno zarysowanymi mięśniami. Nie ma jednak ryzyka karykaturalnego efektu – biegi nie dadzą takiego efektu jak trening siłowy na dolne partie ciała.

Czy od biegania rosną łydki – co z dietą?

No właśnie – jeśli chodzi o sport i wygląd sylwetki, nie moglibyśmy nie wspomnieć o roli diety. Ona zawsze jest kluczowa! Nie chodzi tu tylko o białko niezbędne do regeneracji i przyrostu tkanki mięśniowej, ale także o podaż kalorii.

Mięśni nie rozbudujemy bez jedzenia więcej niż spalamy. Jeśli zależy nam na ,,przypakowaniu” nóg, konieczna będzie nadwyżka – dzięki niej mięśnie będą miały z czego urosnąć. Uważaj jednak – to nie działa tak, że biegając możesz jeść ,,pod korek” a sylwetka zrobi się świetna od treningów. Na opcję nadwyżka plus bieganie postaw wtedy, gdy jesteś szczupłą osobą chcącą wzmocnić swoje ciało.

Jesli chcemy wyszczuplić nogi i odsłonic mięśnie bez zwiększenia ich objętości, konieczny do spalenia tkanki tłuszczowej będzie lekki deficyt. Lekki – nie ma mowy o głodowych racjach! Jeśli zaczniemy jeść dużo mniej niż wynosi zapotrzebowanie kaloryczne spalimy tłuszcz, ale zamiast odsłonić mięśnie, dłuższą ,,kuracją” po prostu je zniszczymy. Efektem będą patykowate kończyny, utrata jędrności skory i pogorszenie zdrowia.

Umiarkowany deficyt kaloryczny plus bieganie to opcja dla osób chcących poprawić ogólny wygląd nóg, zarysować mięśnie i pozbyć się tłuszczu. Sprawdzi się u większości rozpoczynających przygodę ze sportem po latach przesiadywania na kanapie! Przy odrobinie wytrwałości w postanowieniach efekty będą szybkie i satysfakcjonujące.

Wniosek? Chcesz mieć umięśnione, silne nogi = zbudować muskuły? Jedz więcej niż spalasz. Chcesz spalić tłuszcz = uwidocznić rzeźbę schowaną pod tkanką zapasową? Wejdź na umiarkowany deficyt. O tym którą formę zastosować decyduje aktualny wygląd sylwetki.

Chcesz wyszczuplić nogi? Wybierz długie biegi umiarkowanym tempem i zadbaj o lekki deficyt kaloryczny. Jesteś szczupłą osobą a zależy Ci na mocnej rzeźbie – zdecyduj się na sprinty i jedz więcej niż spalasz. To czy od biegania rosną mięśnie nóg zależy od tego w jaki sposób zabierzemy się za treningi i jakie zmiany dietetyczne wprowadzimy. W żadnym wypadku nie ma jednak ryzyka ,,efektu kulturysty” – bieganie nie działa jak trening siłowy. 

Bez redukcji tłuszczu nie ma mowy o estetycznym wyrzeźbieniu nóg! Jak redukcja to i spalanie kalorii – ile sie ich pozbędziesz podczas różnych aktywności, w tym biegania? Przeczytaj i zaplanuj aktywności na najbliższy tydzień: https://sbiegacza.pl/2021/12/08/ile-spalisz-kalorii-biegajac-spacerujac-plywajac-na-rowerze-i-silowni.