> Porady > Jak trenują japońscy biegacze? Przedstawiamy ich sekrety!

14.04.2022

Jak trenują japońscy biegacze? Przedstawiamy ich sekrety!

Z mistrzostwem w biegach wszelkiej maści kojarzymy w pierwszej kolejności Etiopczyków i Kenijczyków. Niemniej, także japońscy biegacze stale demonstrują europejskim rywalom podeszwy swoich butów! Jak wygląda ten sport w Japonii? Obalamy sekrety błyskawicznego tempa japońskich biegaczy – ostrzegamy, że nie będzie to tylko przyjemna wiedza. Przeczytaj!

Sport w Japonii a uwarunkowania kulturowe

Japoński sport narodowy to oczywiście sumo. Musisz jednak wiedzieć, że w Kraju Kwitnącej Wiśni niemniej poważnie podchodzi się do biegania.

Z czym kojarzymy Japończyków? Z ogromnym poczuciem honoru oraz pracowitością. To ma swoje odbicie także na biegowych trasach. Poza tym, bieganie ma rzeszę kibiców, śledząc poczynania swoich faworytów, pokładając w nich ogromne nadzieje. Zawody są transmitowane w telewizji, a kibicują dosłownie wszyscy.

sport w japonii uwarunkowania kulturowe
Dla Japończyków ból mięśni jest niczym w porównaniu z plamą na honorze – to widać w każdej dyscyplinie sportowej.

Zawodowcy mają nad sobą z jednej strony motywację, a z drugiej kolosalną presję. Radzą sobie z tym w jeden sposob – dokładając intensywności, by być jeszcze lepszymi. 

W maratonie, Japończycy na każdym kilometrze utrzymują maksymalne możliwe tempo. Podczas wyścigów ruszają mocno, na łeb, na szyję, byle biec w czołówce. Duża część biegaczy odpada w połowie trasy, bo organizm po prostu nie daje rady.

Mówiliśmy, że informacje nie będą wyłącznie przyjemne… Japońskie podejście do sportu nie ma nic wspólnego z promowanym na Zachodzie zdrowym myśleniem o aktywności fizycznej. Tam przeprasza się za porażkę powodowaną naturalnymi ograniczeniami. Dalekie miejsce w klasyfikacji to hańba, a nie czysta motywacja do zwiększenia zaangażowania w trening.

Jaki to działa w praktyce?

Takie podejście do biegania sprawia, że poziom wyścigów w Japonii jest bardzo wysoki. Powód jest dość prozaiczny – wytrwają tylko najsilniejsi. Słabszym zawodnikom wstyd w ogóle aspirować do startu w zawodach. Żeby się na to odważyć, trzeba być przekonanym o szansie na wygraną.

Sport w Japonii – metody treningowe stosowane przez biegaczy

Japończycy stosują ogromne objętości treningowe. Profesjonaliści biegają nawet 40-50 kilometrów dziennie, czyli więcej, niż nasi amatorzy przez cały tydzień.

Japońscy sportowcy nie pozwalają sobie także na przystawanie i odpoczynek. Gdy ruszają na trening, nie wolno się zatrzymać. Dystans mają pokonać nawet bardzo powoli, na zmęczonych nogach, ale pokonać. Dzięki temu zwiększają odporność na ból, uczą się go ignorować i w konsekwencji ,,odpadają” wolniej, niż Europejczycy oraz Amerykanie.

dlaczego japończycy szybko biegają techniki
W Japonii nie ma słów ,,nie dam już rady”!

W ramach przygotowań do zawodów, w Kraju Kwitnącej Wiśni dba się o każdy detal. 

Podczas maratońskich mistrzostw w 2007 roku biegacze (na rozkaz trenera) przez 20 dni wstawali o 4 rano, żeby zjeść śniadanie. Bieg miał się odbyć o godzinie 7:00, więc tak samo musieli zrobić w jego dniu. 3 tygodnie wstawania przed słońcem, by bez problemu tak samo wstać w dniu biegu… 

Czy mają rewolucyjne metody treningowe? Jeśli bieganie 50-ciu kilometrów dziennie nie jest rewolucją… To nie, nie mają. ,,Tylko” pracują, nie wiedząc, że to co robią nie jest możliwe.

Sport w Japonii – system promujący bieganie

Żeby biegać, trzeba mieć za co. I nie mowa tu tylko o nowoczesnym obuwiu z wkładkami karbonowymi. W Japonii już licea wydają krocie na kupowanie zawodników do szkolnych reprezentacji biegowych.

Duże korporacje tworzą zespoły pracowników-biegaczy, do rywalizowania w sztafetach. Hakone Ekiden to najpopularniejsza impreza biegowa w Japonii, w której udział biorą właśnie korporacyjne zespoły. Sport amatorski staje się częścią życia zawodowego – patrzy na Ciebie szef, więc musisz biec jak najlepiej. 

japońskie pieniądze jeny
Pieniądze to i motywator, i możliwość.

Rząd dofinansowuje obozy oraz ośrodki szkoleniowe dla młodszych i starszych biegaczy. Na Zachodzie sportowiec po 30-tce może liczyć głównie na siebie. Sam płaci za wyjazdy, treningi, sprzęt, a konieczność zarabiania pieniędzy siłą rzeczy uniemożliwia całkowicie poświęcenie się biegom.

Sport w Japonii się opłaca. Gdy ktoś dostrzeże w Tobie potencjał, nie musisz się martwić o pieniądze na życie. Profesjonalni biegacze zarabiają krocie, są gwiazdami, a to dodatkowo motywuje do ,,wbiegnięcia” w sport na 300% możliwości.

Dieta biegacza japońskiego a europejskiego

Formę biegową robi się też w kuchni. Dieta japońska obfituje w świeże, pełnowartościowe produkty, kwasy omega-3, witaminy i minerały. Efekt? Japoński biegowy tytan jest doskonale odżywiony, co pozwala mu biegać i biegać w nieskończoność.

Japonia nie ma problemu z otyłością (co powoli się zmienia, ale wciąż daleko jej do Zachodu), średnia życia jest wysoka, a niektórzy żartują, że Japończycy się nie starzeją.  Coś w tym jest – im zdrowsza dieta, tym wolniejsza degradacja organizmu powodowana wiekiem. 

dieta biegacza japońskiego
Japońscy biegacze biegają na najlepszym paliwie!

Dzięki fenomenalnemu odżywianiu zakorzenionemu w kulturze, japońscy biegacze mało ważą, a ich ciała pozostają młode, pozwalając na wieloletnie śrubowanie formy.

Sport w Japonii to sprawa honorowa. Głównym czynnikiem sukcesu japońskich biegaczy jest podejście – bieganie na 100% lub wcale. Kolosalne objętości treningowe, nauka biegania na wycieńczonych nogach, przygotowanie do zawodów obejmujące każdy detal – i mamy wysoki poziom sportowy!

Sprawę ułatwia system, nieskąpiący jenów na rozpieszczanie swoich sportowców. Dzieła dopełnia dieta, której pozazdrościć mogą (i robią to!) europejscy oraz amerykańscy sportowcy.