Blog o bieganiu Sbiegacza.pl - porady, ćwiczenia, diety dla biegaczy
> Porady > Wymówki – 9 powodów, przez które NIE zaczniesz biegać od poniedziałku

Wymówki – 9 powodów, przez które NIE zaczniesz biegać od poniedziałku

Data publikacji 12.09.2022

Przeczytasz w 8 minut 229 wyświetleń

Wymówki – 9 powodów, przez które NIE zaczniesz biegać od poniedziałku

Chcesz zacząć biegać? Doskonały pomysł… o ile nie planujesz realizować go dopiero od poniedziałku. Bądźmy szczerzy. Gdyby zaczynanie od poniedziałku działało, to dzisiaj byłbyś ultramaratończykiem, milionerem i poliglotą. Uprzedzamy Twoje wymówki. Przeczytaj, dlaczego nie zaczniesz biegać od poniedziałku, zanim podpowie Ci to Twoja głowa.

1 – bo nie masz sprzętu

Koszulka? W szafie masz ich ze 20. Spodenki? A w czym chodzisz w lecie? Ba, możesz biegać nawet w spodniach od piżamy. Specjalny strój do biegania nie jest potrzebny. Przydaje się, ale z braku laku możesz pobiegać w czymkolwiek, co nie krępuje ruchów. Możesz pobiegać po drodze do sklepu sportowego.

Twoje potencjalnie sportowe ubrania są paskudne? Nikt nie zwróci na to uwagi. Bardzo paskudne? To pobiegaj wieczorem. Tylko koty Cię zauważą (nikomu nie powiedzą!).

Jedyny sprzęt, którego nieodłącznie potrzebujesz do biegania, to dobrze dopasowane buty. Jeśli naprawdę chcesz zacząć biegać, podczas następnego wyjścia na miasto wpadnij do sklepu sportowego. 

A jeśli nie chcesz zacząć, i to tylko Twoja wymówka… to przestań oszukiwać samego siebie!

2 – bo masz dużo pracy

Poniedziałek to dzień roboczy, ale jakie niemożliwe do przełożenia obowiązki przypadają w drugiej połowie Twojego dnia? Idziemy o zakład, że większość z nich możesz albo przerzucić na domowników, albo przełożyć. Biegowy trening trwa maksymalnie godzinę. Co jest ważniejsze, niż troska o swoje zdrowie i samopoczucie?

przeglądanie smartfona
Jak to jest, że obowiązki mogą poczekać, aż przejrzysz Instagrama, ale nie mogą poczekać, aż wrócisz z treningu?
  • Gotowanie na drugi dzień – może to zrobić partner. Możesz ten raz kupić gotowe jedzenie, a jutro ugotujesz na dwa dni. Nikt również nie zakazuje gotowania późnym wieczorem (a nawet będzie świeższe).
  • Sprzątanie – bałagan leżał kilka dni, to poleży jeszcze godzinę. Nowe cywilizacje nie rozwijają się aż tak szybko.
  • Myślenie nad rozwiązaniem problemu w pracy – czy nie pójdzie sprawniej, jesli przewietrzysz głowę? Na treningu wpadają do głowy najlepsze pomysły.

Każdy biegacz miewa dni, w których obowiązki zwalają mu się na głowę. Ale wiedzą, że jednym z najważniejszych obowiązków, jest zadbanie o siebie – swoje ciało i głowę.

Czas na bieganie zwróci się w ciągu dnia. Po treningu, będziesz naładowany energią. Swoje obowiązki wykonasz szybciej, z werwą i dokładnością. Biegowe hormony dadzą Ci takiego kopniaka, że zaczniesz podśpiewywać podczas odkurzania.

3 – bo się nie wyspałeś

Po nieprzespanej nocy czasem lepiej odpuścić sobie trening, ale to nie tym razem. 

Nie wyspałeś się, bo:

  • musiałeś wstać do pracy, zamiast wylegiwać się do południa? Kiedyś trzeba się do tego przyzwyczaić. Wszyscy biegacze pracują, czy to na etacie, czy w domu. Wegetacja na kanapie nie odgoni zmęczenia. Zrobią to tylko zmiany.
  • oglądałeś filmy do późna, chociaż wiedziałeś, że musisz wcześnie wstać? Masz za swoje. A skoro już zapoznałeś się z ciekawą fabułą, pomyśl o niej podczas treningu. Może w trakcie posłuchasz soundtracków?
  • czytałeś książkę/zgłębiałeś wydarzenia na świecie/przerabiałeś artykuły o interesującej Cię dziedzinie? Na pewno znajdziesz na ten temat podcast do posłuchania na treningu. To co, skusisz się mimo niewyspania?
  • przez pół nocy myślałeś o życiowych błędach? Rezygnując z treningu, właśnie robisz kolejny. Nie dokładaj sobie, bo nigdy się nie wyśpisz.

Jeśli jesteś śpiochem i wiecznie nie masz energii, bieganie to zmieni. Nic nie pobudza tak, jak solidny trening na świeżym powietrzu. Zobaczysz – gdy biegowe hormony uderzą Ci do głowy, zapomnisz czym jest kawa.

Biegacze też są śpiochami. Lubią się wylegiwać, zwłaszcza mając zakwasy. Na trasie wychodzą z nich tygrysy – z Ciebie tez wyjdzie kot, chociaż aktualnie jesteś zaspanym dachowcem.

A teraz poważniej. Naprawdę zmagasz się z chronicznym zmęczeniem? Trzeba to skonsultować z lekarzem. To może być objaw niedoborów witamin, zaburzeń hormonalnych, psychicznych i wielu poważnych chorób. Podobnie z bezsennością. To się leczy (skutecznie!).

Na przyszłość – zadbaj o jakość snu. Nie tylko dla biegowej formy – dla całego zdrowia.

4 – bo na dworze jest…

…za ciepło, za zimno, za wietrznie, pada, zbliża się burza, prószy śnieg? A w ogóle, to chyba zbiera się na koniec świata, więc bieganie nie ma sensu.

apokalipsa zombie a wymówki od biegania
W prognozie pogody zapowiadali apokalipsę zombie? Tym bardziej czas uczyć się biegać, a nie czekać na lepszą pogodę.

O ile nie dostałeś alertu RCB o załamaniu pogodowym (nie patrz teraz tęsknie na smartfona), pogoda to nie wymówka, by zostać w domu. Albo idziesz pobiegać mimo nieprzyjemnej aury, albo wsiadasz w tramwaj i ruszasz do klubu fitness, by skorzystać z bieżni. 

Mieszkasz w małej miejscowości? Dobrze – tym razem, wyjątkowo, zamiast biegania, możesz zrobić domowy trening całego ciała. Za 2 dni, po ustąpieniu zakwasów, ruszaj na trening biegowy z prawdziwego zdarzenia.

Tysiące słonecznych, rześkich poniedziałków spędziłeś na kanapie. Bądź ze sobą szczery – kiedy nie chce Ci się ruszyć, każda pogoda posłuży za wymówkę.

5 – bo jesteś szczupły

Szczupła sylwetka to jeszcze nie powód, by osiąść na laurach. Przestaniesz o siebie dbać dopóki nie urośnie Ci brzuch? A słyszałeś maksymę lepiej zapobiegać, niż leczyć? 

Szczupłość nie zawsze idzie w parze ze sprawnością, siłą, elastycznością i wydolnością. BMI w normie nie oznacza zdrowia

Zamiast myśleć jestem szczupły, więc jest okej, uświadom sobie, że:

  • Twoje ciało każdego dnia się starzeje. Pewnie jesteś młody duchem, ale to nie przekona mięśni, stawów i mózgu, że wciąż masz 16 lat.
  • Nieużywane mięśnie zanikają. Stawy i ścięgna słabną. Skoro ciało ma tylko utrzymać się w jednym kawałku, to może powoli zamieniać się w galaretę. Jeden kawał galarety. Może i szczupłej, ale galarety. 
  • Organy wewnętrzne, które wyłącznie podtrzymują Cię przy życiu, też tracą na wydajności – bo po co mają być bardziej wydajne? Do siedzenia na krześle nie trzeba wiele wysiłku.
  • Pamiętasz, jaką kondycję miałeś przed laty? Co się z nią stało? Dalej jesteś szczupły… ale coś się zmieniło, prawda?

Tak. To wiek. Prawda boli. 

Jeśli wreszcie ruszysz się z kanapy, przestaniesz się przejmować postępującym z roku na rok pogorszeniem kondycji. Wkrótce, możesz być sprawniejszy, niż byłeś 10 lat temu. Bieganie po 50-tce jest możliwe. Nawet po 60-tce. Po 30-tce i 40-tce tym bardziej. 

70-latkowie biegają maratony, a Ty masz problem z wejściem na 4-te piętro bez zadyszki. Różnica? Im od wielu lat chce się dbać o sprawność. Kiedy postanowisz wreszcie pójść w ich ślady, może być za późno.

6 – bo przypomnisz sobie, że jesteś za stary 

Tak jak wspomnieliśmy u góry – nie jesteś. 

Jeśli nie masz przeciwwskazań zdrowotnych (np. chorób serca), możesz zacząć biegać w każdym wieku. Dzięki bieganiu, ludzie zmieniają swoje życia nawet na emeryturze. Z każdym dniem bez aktywności fizycznej, zwiększasz jednak szansę na nabawienie się przeciwwskazań. Wtedy nie pomoże żaden przypływ motywacji.

biegacze w różnym wieku wspierają się
Każdy wiek jest dobry, by zadbać o sprawność.

Pamiętaj – nie musisz od razu biegać na 100%! Dla początkujących, którzy od wielu lat prowadzą siedzący tryb życia, świetnie sprawdzają się slow jogging, marszobiegi i nordic walking.

O przeciwwskazaniach do biegania możesz przeczytać tutaj: Kto nie powinien biegać? Sprawdź zanim ruszysz na pierwszy trening!

7 – bo przypomnisz sobie, że to nie dla Ciebie

Ile razy powiedziałeś sobie bieganie nie jest dla mnie? 

A teraz weź kartkę papieru i wypisz powody. Dlaczego bieganie nie jest dla Ciebie?

  • bo nie mam kondycji – nie masz kondycji, bo się nie ruszasz. Na brak kondycji jest tylko jedno lekarstwo. Już Ty wiesz jakie.
  • bo bieganie mi się nie podoba – miałeś złe doświadczenia z bieganiem? Było dla Ciebie nieprzyjemne i bolesne? Sprawdź nasz artykuł: Jak polubić bieganie? 10 wskazówek dla nieprzekonanych – pierwsza wskazówka wyjaśni Ci, dlaczego tak było.
  • bo nudzę się na bieganiu – więc weź słuchawki, ściągnij podcast o interesującej tematyce, ułóż na szybko playlistę z ulubionymi piosenkami. I już nie będzie nudno.
  • bo nie mam na to czasu – a na siedzenie na Facebooku masz? Internet poradzi sobie bez Twojego zaangażowania. Twoje zdrowie, nie.
  • bo wolę inny sport i to wreszcie wymówka, którą możemy uznać. Pod warunkiem, że faktycznie trenujesz coś innego. Nie fantazjujesz o nurkowaniu z rekinami, nurkując pod kocem. Mimo wszystko, zachęcamy do spróbowania biegania, jeśli tylko będziesz miał czas na regenerację między treningami.

Bieganie jest dla każdego, kto nie ma przeciwwskazań zdrowotnych. 

8 – bo zniechęci Cię znajomy

Chyba każdy ma w gronie znajomych nihilistę, który uważa, że jedyne co warto dla siebie zrobić, to wyjąć piwo z lodówki. Takiemu, lepiej nie chwalić się żadnym pozytywnym postanowieniem.

Ten znajomy na pewno nic nie zmieni w swoim życiu. Czy aby na pewno chcesz, żeby to właśnie on był Twoim autorytetem?

9 – bo… Ty już coś wymyślisz

Wcale nie chcesz zacząć biegać od poniedziałku. Chcesz dać sobie wystarczająco dużo czasu na znalezienie wymówki. 

Opcje są dwie:

  • tkwienie w błędnym kole udawanych postanowień, wymówek, wyrzutów sumienia i kolejnego zaczynania od poniedziałku. Tak będzie, dopóki, przez nabyte choroby, lekarz nie zakaże Ci uprawiania sportu.
  • zaczęcie od teraz. Jeśli to zrobisz, wkrótce miał miał pęk medali z zawodów, sprawne ciało i nieokiełznane pokłady energii.
wymówki leżenie ze smartfonem zamiast biegania
TEN poniedziałek już był. Wiele razy. Spędziłeś go w taki sposób.

Poniedziałek to tylko początek tygodnia. Początkiem nowego, lepszego życia może natomiast być każdy dzień. Decyzja należy do Ciebie.


Nie zaczniesz biegać od poniedziałku. Nie zacząłeś przez tysiące poniedziałków. Nie dlatego, że coś jest nie tak z poniedziałkiem. Dlatego, że do poniedziałku zawsze zdążysz znaleźć wymówkę.

Zdrowie, lepsze samopoczucie i satysfakcja z pokonywania swoich ograniczeń, nie czekają na nowy tydzień. Łap je dzisiaj. Widzimy się na trasie!

Mogą Ci się spodobać:

06 04.2022
10 przyczyn dlaczego bieganie jest popularne

10 przyczyn dlaczego bieganie jest popularne

Sportowy tryb życia zyskuje na zasłużonej popularności! Stoi za tym […]

25 07.2019
10 wskazówek jak znaleźć czas na bieganie

10 wskazówek jak znaleźć czas na bieganie

„Brak czasu” – na tę dolegliwość cierpi bardzo wiele osób. […]

09 12.2021
Bieganie w grupie – dlaczego to wspaniały pomysł? 5 zalet treningów w towarzystwie 

Bieganie w grupie – dlaczego to wspaniały pomysł? 5 zalet treningów w towarzystwie 

Nie złapałeś biegowego bakcyla? Ba, nie jesteś pewny, czy w […]

01 06.2022
Wpływ biegania na hormony – nie tylko endorfiny!

Wpływ biegania na hormony – nie tylko endorfiny!

O ,,haju biegacza” słyszał chyba każdy. Jeśli tu jesteś, prawdopodobnie […]