Cliff Young – biegacz w kaloszach. Historia niezwykłego mistrza

Czy masz swoją ulubioną postać biegowego świata? Jeśli nie – przedstawiamy idealnego kandydata. Cliff Young to postać dość znana, ale jego historię warto ,,odgrzewać” w nieskończoność – bo inspiruje, podnosi na duchu i zaskakuje za każdym razem! Kto to był Cliff Young, czym zasłynął i jakie dziedzictwo po sobie zostawił? Przeczytaj!

Cliff Young – droga do startu

Cliff Young przyszedł na świat w 1922 roku, w australijskiej wiosce Beech Forest. Pochodził z rodziny rolniczej. Jego rodzina hodowała stado owiec i krów, a młody ,,Cliffy”, jak nazywali go znajomi, był naturalnie zobowiązany do zajmowania się trzodą. Poza tym uprawiali ziemniaki i zboże.

cliff young zdjęcie
Zdjęcie Cliffa Younga, źródło: WebArchive

Jak przystało na opiekuna dużego stada, zdarzało mu się sporo biegać za zwierzętami. Zaganianie ich z miejsca na miejsce trwało wręcz dni. Nawet krótka przerwa na odpoczynek groziłaby Cliffowi utratą części drogocennego inwentarza. Aktywny tryb życia był więc nie wyborem, a koniecznością… która przerodziła się w pasję.

Cliff Young – od startu, do mety

Cliff spokojnie zajmował się swoim życiem aż do 1983 roku. Brał udział w lokalnych biegach, w których szło mu, jak sam przyznał ,,całkiem nieźle”. Był dobrym maratończykiem – zdecydowanie nie sprinterem. 

Mając 61 lat, kalosze na nogach i ani jednego zęba, stanął na linii startu maratonu Sydney-Melbourne. A nie był to zwykły maraton, tylko przedsięwzięcie, którego nie powstydziłby się żaden organizator biegów ultra.

zdjęcie cliffa younga podczas biegu
Cliffie podczas biegu, źródło: The Age

Bieg maratoński Sydney-Melbourne mierzy 875 kilometrów. Jego ukończenie zajmowało najwytrwalszym ponad tydzień, a nie było to duże grono…

Możesz sobie wyobrazić wyraz twarzy rywali, kibiców, organizatorów – wszystkich, którzy widzieli startującego w ekstremalnym maratonie 61-letniego, drobnego staruszka w gumiakach.

Jeszcze lepiej musieli wyglądać ci, którzy zobaczyli, jak jako pierwszy dobiega do mety, bijąc ówczesny rekord o 2 dni.

Atleta w kaloszach – jak tego dokonał?

To, że Cliff Young dobiegł do mety jako pierwszy wynika z tego, że nie musiał spać. Gdy przez kilka dni zaganiał stado, nie mógł przecież pozwolić sobie na drzemkę. Jego rywale tracili godziny na sen podczas postoju, a Cliff w tym czasie oddalał się w stronę… wschodzącego Słońca?

cliffie podczas biegania fotografia
Gdy inni spali, on biegł, źródło: Wikipedia EN

Jakim cudem Young dał radę ukończyć morderczy bieg w obuwiu bez jakiejkolwiek amortyzacji? Zawsze tak biegał, więc jego ciało było przystosowane do braku amortyzacji

My, całe życie chodzący w butach z podwyższonym dropem i wygodnymi technologiami, skupiamy się na nauce biegania ze śródstopia. Dla Cliffa kalosze zawsze były jedyną opcją. Współczesny biegacz nie poradziłby sobie z jego wyzwaniem. Prawdopodobnie jednak i dla Younga wskoczenie w nowoczesne Nike Alphafly byłoby nie do zaakceptowania.

Co jadł Cliff Young?

Cliff Young był bardzo przywiązany do swoich czworonożnych podopiecznych. Pozostawał na diecie wegetariańskiej, nie mogąc przemóc się do spożywania mięsa. Jak wyznał w jednym z wywiadów, cielęta, które karmił z wiadra, uważały go za matkę. W noc uboju nie był w stanie zasnąć, a przemysłowej hodowli wręcz nienawidził.

owsianka na śniadanie przed bieganiem
W diecie Cliffiego brakowało mięsa, ale nie brakowało węglowodanów złożonych!

Dieta Younga bazowała na zbożach. Najważniejsze było dla niego śniadanie, złożone z płatków owsianych i otrębów. Lubił też jajka, lody, ,,śmieciowe jedzenie”… 

Dietę bezmięsną uważał za jeden z filarów sportowego sukcesu. To tyle w temacie niedoborów białka i osłabiania kondycji dieta bezmięsną.

Co Young pozostawił biegaczom?

Cliffy, biegający od kiedy nauczył się chodzić, miał swoją technikę, którą dzisiaj znamy jako Young Shuffle – ,,szuranie Younga”. Maratończycy używają jej, by zoptymalizować wykorzystywanie energii podczas pokonywania trasy. Na takich dystansach tempo nie ma podobnego znaczenia, co wytrzymałość i ekonomika biegu – to tymi cechami wygrywał Cliff.

cliffie przed domem zdjęcie
Cliff Young w wieku 74 lat, źródło: Mush Panwjani

Cliff Young, aż do śmierci w 2003 roku, pozostawał aktywny. Bił rekordy, kończył ultramaratony i zachęcał starsze osoby do aktywności fizycznej. Jeszcze w 2000 roku, mając 79 lat, ukończył 6-dniowy ultramaraton i to mimo zapadnięcia na raka. Ilu seniorów zmotywował do porzucenia fotela? Jego wkład w propagowanie aktywności wśród osób w podeszłym wieku jest nieoceniony.

Cliffie jest doskonałym motywatorem – człowiek, który zaczął ,,na poważnie” biegać w podeszłym wieku, został ultrasem, rekordzistą, nieprzemijającą legendą. Jest też przykładem tego, że dopóki nie wiesz, że coś jest niemożliwe, możesz to zrobić.

Cliff Young – biegacz tego formatu zdarza się raz na… Trudno powiedzieć, bo do tej pory nie pojawił się następca. Wątpimy, czy w ogóle się pojawi. Życie przystosowało go do pokonywania maratonów bazując wyłącznie na swoich możliwościach – dzisiaj sport i budowanie formy wygląda zgoła inaczej. Cliffie był człowiekiem, którego nigdy nie zapomni świat sportu – dbał o to na każdym z tysięcy pokonanych kilometrów!

A skoro już jesteśmy przy naturalnych uwarunkowaniach i technikach biegu… Czy wiesz jak wysoko podnosić kolana podczas biegania? Przeczytaj: https://sbiegacza.pl/2022/04/24/bieganie-technika-kroku-jak-wysoko-podnosic-nogi-podczas-biegania.