Dieta biegacza w święta Wielkanocne – 5 zasad

Uwaga! To nie jest kolejny poradnik z serii ,,jak nie przytyć w Święta”! Biegacze spalają na co dzień tyle kalorii, że przez te kilka dni raczej nie grozi im duży plus na wadze. Mamy jednak dla Ciebie kilka podpowiedzi na to, jak nie pozwolić, by świąteczne biesiadowanie pokrzyżowało Ci plany na aktywne spędzenie Wielkanocy. Przejedzenie to wróg szybkości! Dieta w Święta i bieganie – jak to rozegrać?

Zasada 1 – dieta w święta a alkohol

Nic tak nie rujnuje formy, jak kac. Alkohol odwadnia, czego efektem jest okropne samopoczucie, wymuszające rezygnację z zaplanowanego na drugi dzień treningu. Wiele osób nie wyobraża sobie jednak świąt bez alkoholu – to już tradycja.

Po pierwsze – jeśli już stawiać na stole trunek, to niskoprocentowy – wybierz wino zamiast wódki. Wino białe lub czerwone nie zasieje w Twoim organizmie takiego spustoszenia, jak 40-procentowy alkohol.

dieta w święta alkohol białe wino zamiast wódki
Zamiana wódki na wino wszystkim wyjdzie na dobre!

Wylądowałeś na wielkanocnym spotkaniu, gdzie trunków jest do wyboru, do koloru? Nalej sobie wina, a z dużym prawdopodobieństwem unikniesz namawiania do skosztowania innych alkoholi. Kto nie słyszał starej mądrości, że alkoholu się nie miesza? 

Po drugie – na co dzień nie pijesz? Teraz też nie musisz. Obowiązkiem Twoich bliskich jest to zaakceptować, a jeśli nie będą chcieli tego zrobić… Cóż, masz prawo wstać od stołu w dowolnym momencie. Niestety, nie jest to przyjemne rozwiązanie, ale znamy realia bycia abstynentem podczas rodzinnych spotkań…

Jeżeli już alkohol wymknął Ci się spod kontroli, nawadniaj się i trzymaj kciuki za wątrobę. Może pozwoli Ci jutro wstać z łóżka w niezłej kondycji!

Zasada 2 – dieta w święta a jedzenie dla cudzej przyjemności

No właśnie… To, że gospodyni napracowała się przy gotowaniu, nie oznacza, że musisz wsunąć wszystko wraz z obrusem i nabawić się mdłości. Chwal dania, pomagaj sprzątać, zrób wszystkim kawę – okaż wdzięczność inaczej, niż jedząc na siłę

Jeśli obawiasz się o zmarnowanie nadmiaru jedzenia, czytaj dalej. W tym roku to nie będzie miało miejsca!

Zasada 3 – idź na trening rano

Najbezpieczniejszym wyborem pory treningowej w święta jest wczesny ranek. Pałaszowanie do rozpuku jeszcze się nie zaczęło! Wstań wcześnie, zjedz lekkie śniadanie, wybiegaj się, a potem już nie będziesz musiał martwić się o uczucie ciężkości na treningu. 

bieganie w święta
Idź pobiegać, zanim zrobi się tłusto i ciężko!

Wczesna pora treningu nie jest dla Ciebie? W takim razie, po uczcie złożonej z kiełbas, majonezu i jaj, pozostaje Ci odczekać dłużej niż zwykle – nawet 4-5h.

,,Jeszcze kawałek serniczka” możesz zostawić sobie też na porę potreningową, prawda? Wtedy dawka twarogu przyda Ci się bardziej, odżywiając mięśnie białkiem, zamiast obijać się po żołądku przy każdym kroku. Mama czy ciocia na pewno chętnie odłoży Ci solidny kawałek!

Zasada 4 – dieta w święta a wielkość porcji

Małe talerzyki i miseczki pomogą Ci kontrolować wielkość porcji – czy to żurek, czy sernik. Nie chodzi tu tylko o ograniczenie kaloryczności! 

Małe porcje, dawkowane w odstępach czasu, będą dla Twojego żołądka łatwiejsze do strawienia. Zmniejszysz ryzyko problemów gastrycznych wynikających z nagłego przejedzenia. Samo jedzenie będzie zaś po prostu przyjemniejsze.

Pomiędzy porcjami, pij dużo wody. To wspomaga proces trawienny.

Zasada 5 – nie zmarnuje się!

,,Jedz, bo się zmarnuje” – nie tym razem!

Jeśli obawiasz się o zmarnowanie nadmiaru jedzenia, sprawdź lokalne inicjatywy foodsharingowe – jadłodzielnie oraz charytatywne punkty pomocowe. Na pewno w okolicy jest miejsce, gdzie można oddać pyszności, by zabrał je ktoś inny. Zamiast jeść na siłę, podziel się!

foodsharing dzielenie się jedzeniem w święta
Którą tradycję wolisz – bieganie z pełnym brzuchem, czy świąteczne dzielenie się z potrzebującymi?

Zawsze możesz również dać ogłoszenie na lokalnej grupie facebookowej, informujące o możliwości odbioru kilku kawałków mazurka. A może wymiana za inne smakołyki?

To kolejny sposób, na uniknięcie przejedzenia, a więc paskudnego samopoczucia uniemożliwiającego trenowanie. 

Pamiętaj, że potrawy można w większości zamrozić i bez szkody dla żywności powtórzyć wielkanocną biesiadę za miesiąc.

Dieta w święta wielkanocne a bieganie – jak to pogodzić? Nie jedz i nie pij na siłę, podziel się zamiast marnować, a ucztę rozłóż w czasie. Dzięki temu trawienie będzie zachodziło sprawniej, bez gastrycznych rewolucji. Alkohol to Twój wróg także podczas świątecznej biesiady, a po sutej uczcie poczekaj z treningiem dłużej, niż zwykle.

Pamiętaj także, że Święta to czas radości… a nie tylko jedzenia! Nie wahaj się delikatnie przypomnieć o tym swoim bliskim!