Bezpieczne bieganie po zmroku – 5 żelaznych zasad

Trening w pełnym słońcu nie jest czymś na co każdy z nas może sobie pozwolić. Rozumiemy też, że niektórzy biegacze po prostu wolą ruszać na trasę dopiero późnym wieczorem. Z troski o naszych Czytelników przedstawiamy pięć nawyków na bezpieczne bieganie po zmroku. Biegasz w nocy? Przeczytaj koniecznie!

Bieganie po zmroku – z czym wiążą się zagrożenia? 

Zanim stwierdzisz, że naoglądaliśmy się horrorów i wszędzie wypatrujemy seryjnych morderców wyjaśniamy z czym wiążą się potencjalne niebezpieczeństwa wynikające z nocnego biegania. 

Oczywiście jednak mamy na myśli między innymi przestępców czy nietrzeźwych imprezowiczów uaktywniających się w nocy, ale także zwierzęta. Jeśli jesteś początkującym biegaczem nie licz, że zawsze uda Ci się po prostu uciec. Oni także mogą mieć niezłą kondycję. Fakt jest taki, że bieganie po zmroku zwiększa ryzyko spotkania na trasie nieprzychylnego towarzystwa. 

Druga kwestia – jeśli gorzej się poczujesz, trudniej o pomoc. Za dnia nie brakuje w mieście przechodniów gotowych uratować Cię podczas chwili słabości. Jeśli jednak w nocy, gdy wszyscy śpią, zdarzy się zasłabnięcie na trasie, minie sporo czasu nim ktoś Cię znajdzie.

Bieganie po zmroku to także zmniejszona widoczność. Nawet mając przed sobą uliczne latarnie (które nie zawsze dają zadowalającą ilość światła). leżąca na chodniku puszka, skórka od banana czy kamień może po prostu Ci umknąć. Szczególnie jeśli skupisz się na tempie i oddechu, dzielenie uwagi na dodatkowe uważne patrzenie pod nogi bywa trudne. Po ciemku wzrasta ryzyko kontuzji. 

Jeśli biegasz w terenie, łatwiej się zgubić gdy nie widzisz dokładnie mijanych obiektów. Punkty orientacyjne, szczególnie na nowej trasie, po zmroku mogą nie być wystarczająco widoczne żebyś w razie czego bez problemu odnalazł drogę w lesie czy na łąkach.

Przekonaliśmy Cię, że bieganie po zmroku jest niezbyt bezpieczne? To teraz przeczytaj jak sobie z tym poradzić!

Zasada 1 – bieganie po ciemku a widoczność

Niewidoczne przeszkody na drodze przy słabym oświetleniu to zawzięci wrogowie każdego biegacza! Bieganie z latarką nie musi utrudniać Ci techniki, wystarczy zaopatrzyć się w specjalny sprzęt na bieganie po zmroku.

Co się przyda? Latarka czołowa do biegania – oświetlenie ,,z głowy” to sprzęt nie tylko dla górników. Dzięki niej zobaczysz wszystko na swojej drodze i nie nabawisz się skręcenia kostki ani nie wylądujesz twardo na pośladkach ślizgając się na pustej paczce po czipsach.

latarka czołowa do biegania mountain warehouse
Latarka czołowa do biegania od Mountain Warehouse, źródło: strona producenta Mountain Warehouse

Jeśli nie chcesz biegać z latarką na czole możesz także wybrać model przypinany do pasa biegowego. Dobry sprzęt tego typu jest wodoodporny, nie razi, a wydamy na niego tylko kilkadziesiąt złotych.

Widoczność musi być też w drugą stronę! Żeby nie wpadł na Ciebie nieuważny rowerzysta czy (oby nie!) kierowca z ograniczoną widocznością, koniecznie zainwestuj w odblaski a nawet kamizelkę odblaskową

Elementy fluorescencyjne uratowały życie już niejednemu, choć niekoniecznie był tego świadomy. Jest w nie wyposażona większość odzieży sportowej, taśmy czy znaczki odblaskowe można też niezależnie dokupić. Jeśli biegasz przy szosie, nie ma co się rozdrabniać – wskakuj w odblaskową kamizelkę.

Zasada numer 2 – bieganie po zmroku z gazem pieprzowym

Gaz pieprzowy przyda Ci się na tylko w starciu z ,,ludzkim czynnikiem zagrożenia”. Niestety, szczególnie na wsiach i w małych miastach, niektórzy właściciele psów po zmroku robią sobie wolne od pilnowania swoich pupili. Gaz pieprzowy nie zrobi krzywdy psu, a Tobie pozwoli uciec – koniecznie się w niego zaopatrz.

Nawet jeśli pies nigdy nie zaatakował Cię na trasie, taki sprzęt do samoobrony warto mieć. Wystarczy jedno odstępstwo od normy, byś skończył w szpitalu na szyciu śladów po ugryzieniach. Psy ,,lubią” biegaczy – jeśli czworonóg jest nastawiony na obronę, widząc ,,uciekającego” człowieka jego podejrzliwość wzrasta do maksimum. 

Agresywny, duży pies może podczas ataku nawet przegryźć ścięgna czy trwale uszkodzić mięśnie. Jeśli nie chcesz, by nadgorliwy pupil wysłał Cię na treningowy urlop, profilaktycznie zabierz gaz. Mała szansa, że uda Ci się przegonić energicznego brytana…

Zasada 3 – żadnej muzyki!

Muzyka podczas biegania to znakomity towarzysz… któremu lepiej dać wolne po zmroku. powód jest bardzo prosty – musisz słyszeć wszystko co dzieje się w okolicy. Ujadanie psa, krzyki nietrzeźwych osób, zbliżający się samochód – bezpieczne bieganie po ciemku wymaga zaangażowania wszystkich zmysłów.

Zasada 4 – poznaj trasę i podziel się nią!

Zanim wyruszysz na bieganie po zmroku dokładnie zaplanuj gdzie pobiegniesz i daj o tym znać komuś bliskiemu. Omijaj ciemne zaułki, niepopularne osiedla, imprezownie, stadiony czy miejsca gdzie łatwo natknąć się na niepilnowane zwierzęta. 

Jeśli wybierasz się w teren, to planowania trasy przyłóż się podwójnie. Zarejestruj wszystkie punkty orientacyjne, zainstaluj aplikację z GPS w telefonie i nie zbaczaj z ustalonej drogi.

O ustalonej trasie biegu poinformuj kogoś bliskiego. Określ ile będzie trwał trening i poproś o telefon jeśli nie wrócisz po danej godzinie. Na trasie może stać się wiele rzeczy, między innymi wspomniane już zasłabnięcie. Pamiętaj oczywiście, żeby Twój telefon był naładowany!

Aplikacje do biegania – jakie się przydadzą?

Do planowania trasy i pozostania na niej przydadzą Ci się biegowe aplikacje na telefon. Które są warte uwagi? Najpopularniejsze to Strava i Endomondo – nie bez powodu. To świetne programy przydatne nie tylko biegaczom. 

Z mniej znanych, ale również interesujących, warto wymienić Runtastic, Sports Tracker i Run Keeper. Wszystkie wymieniona aplikacje umozliwiają nie tylko zaplanowanie trasy i bieżące korzystanie z GPS, ale też porównywanie biegowych wyników ze znajomymi! Który biegacz nie lubi zdrowej rywalizacji?

Zasada 5 – poszukaj towarzystwa na bieganie po zmroku!

Nocnych biegaczy jest wielu – na pewno bez problemu uda Ci się znaleźć kompana do wspólnych nocnych treningów. Samotne bieganie nigdy nie będzie tak bezpieczne jak to w towarzystwie. 

Po pierwsze – mało kto będzie miał odwagę zaczepić grupę. Po drugie – to dodatkowe pary oczu. Po trzecie – towarzysze pomogą w razie pogorszenia samopoczucia, po czwarte… Ah, można by wymieniać w nieskończoność! 

Gdzie znaleźć biegowego kompana? Zajrzyj na lokalne grupy dla biegaczy – w mediach społecznościowych jest ich pełno. Wpadaj na okoliczne imprezy biegowe i generalnie nie bój się nowych znajomości. Bieganie w grupie jest nie tylko bezpieczniejsze, ale i przyjemniejsze – sprawdź to sam!

bieganie po zmroku zasady infografika
Zapamiętaj te zasady!

Bieganie po zmroku nigdy nie będzie tak bezpieczne jak to w świetle dnia. Da się jednak zminimalizować ryzyko – weź gaz pieprzowy i latarkę, zaopatrz się w odblaski, poznaj trasę i przedstaw jej plan komuś bliskiemu, poszukaj towarzystwa oraz nie biegaj z muzyką. Podczas nocnych biegów miej oczy i uszy dookoła głowy. Nie wahaj się bronić przed agresywnymi zwierzętami i w razie jakichkolwiek kłopotów miej przy sobie naładowany telefon.

Bieganie nocą ma swoje zalety! Pisaliśmy o nich w osobnym artykule – przeczytaj tutaj: https://sbiegacza.pl/2020/04/07/bieganie-noca-dlaczego-tak-urzeka-i-jak-sie-do-niego-przygotowac.