Opaski kompresyjne – po co je nosić?

Kontynuujemy temat gadżetów dla biegaczy! Które z nich są wyjątkowo przydatne, a które wyczyszczą portfel i niewiele wniosą do aktywnego życia? Bierzemy pod lupę opaski kompresyjne na łydki oraz uda – po co je nosić? Czy faktycznie coś dają? Przeczytaj! 

Odzież kompresyjna – co to jest? 

Zacznijmy od tego czym właściwie są ubrania kompresyjne. To specjalna odzież mająca za zadanie uciskanie partii ciała w kontrolowany sposób. Na rynku spotkamy nie tylko opaski kompresyjne na łydki, ale też specjalne kompresyjne skarpety, opaski na uda, koszulki czy spodnie-legginsy.

opaski kompresyjne na łydki marki salomon
Opaski kompresyjne do biegania Salomon S/Lab NSO, źródło: strona producenta Salomon

Opaski kompresyjne są wykonane ze sztucznych, elastycznych materiałów o świetnych właściwościach oddychających. Królują oczywiście poliestry i poliamidy oraz dodatki elastanu.

Sprzęt kompresyjny różni się stopniem ucisku wywieranego na ciało. Wyróżniamy trzy – najmniejszy, stosowany profilaktycznie w prewencji chorób zakrzepowych, średni przeznaczony dla osób po zabiegach medycznych na żyłach oraz najsilniejszy, mogący być bezpiecznie wybierany tylko z przepisu lekarza.

Opaski kompresyjne na łydki – co dają?

Na pewno nieraz widziałeś opaski mijając w mieście innych biegaczy czy obserwując zawodników rozmaitych dyscyplin sportowych. Kategoria odzieży kompresyjnej jest jednak dużo szersza, a pierwotnie tego typu ubrania służyły wyłącznie celom medycznym – profilaktyce i leczeniu żylaków.

Teraz sięgamy po opaski kompresyjne na łydki i uda nie tylko z zalecenia lekarza. Zapaleni sportowcy chętnie noszą je by poprawić przepływ krwi w mięśniach podczas treningu, co ma przekładać się na lepszą regenerację ciała po zakończonych ćwiczeniach. Dzięki temu sprzętowi do nóg biegacza dociera więcej tlenu. W tkankach tworzy się mniej kwasu mlekowego, co nieco ogranicza problem potreningowych zakwasów

To nie jedyna zaleta opasek kompresyjnych. Lepszy przepływ tlenu przekłada się na wolniejsze zmęczenie, a to już bezpośredni plus do wydajności treningowej. Nie oznacza to że z biegania ,,piątek” przerzucimy się od razu na maratońskie dystanse, ale chcąc poprawić swoje osiągi chociaż o kilkanaście sekund zasadnym pomysłem będzie ,,wskoczenie” w kompresyjną odzież. 

Ponadto, opaski kompresyjne chronią przed urazami, wspomagają mięśnie i stawy – dzięki uciskaniu pozostają w stabilnej pozycji, a opaska ogranicza niepożądane wstrząsy. Z tego powodu chętnie stosują je osoby po kontuzjach. Jeżeli do nich należysz warto jednak przed założeniem takiej odzieży porozmawiać z fizjoterapeutą – w specjalnych przypadkach ostatnie słowo należy do specjalisty.

Co jeszcze? Nowoczesne modele zaprojektowane z myślą o sportowcach świetnie wyglądają! Jeśli chodzi o ich ogólną funkcjonalność, część zalet na pewno trzeba oddać efektowi placebo, ale popularność opasek na nogach biegaczy każe na poważnie zastanowić się nad przydatnością tego akcesorium.

Opaski kompresyjne okrywające nogi to także pewien sposób na poprawienie komfortu treningu na trasach pełnych kamyków, kałuż czy piasku. Będa dobrą barierą w starciu ze wszystkimi ,,intruzami” obijającymi się o łydki w trakcie biegu. Gdy na intensywnym treningu zaczynamy mieć już dość, wszystko nas irytuje, prawda? Opaski kompresyjne to zawsze jakiś sposób, by ograniczyć nieprzyjemne doznania!

Opaski kompresyjne na łydki – kiedy szczególnie warto ich używać? 

Zakładając, że jesteśmy zdrowi a o wskoczeniu w opaski kompresyjne na łydki nie zdecydował lekarz, kiedy tak naprawdę jest sens inwestować w uciskową odzież? Przede wszystkim wtedy, gdy intensywnie trenujemy na dużych dystansach. To bardzo duże obciążenie dla organizmu, szczególnie dolnych partii ciała – przyda się takie wsparcie.

Podczas rekreacyjnych wybiegań nie odczujemy dobroczynnych efektów noszenia opasek kompresyjnych. Dopiero robiąc dwucyfrowe liczby kilometrów da się zmusić mięśnie do tak ciężkiej pracy, by mogły praktycznie skorzystać z dobrodziejstw ucisku. 

Opaski kompresyjne to sprzęt nie tylko dla biegaczy. Chętnie zakładają je osoby jeżdżące na rowerze, grające w piłkę, a nawet pływacy! Wszędzie tam gdzie trenujemy ostro i długo przydaje się takie dodatkowe wsparcie – który sportowiec pogardzi zmniejszeniem zakwasów i męczliwości mięśni?

Nie każdy lubi trenować w uciskowej odzieży – doskonale rozumiemy, że dla niektórych może być niezbyt komfortowa. Warto jednak spróbować założyć opaski po intensywnym treningu, dla poprawienia regeneracji.

Opasek kompresyjnych można jednak używać nie tylko podczas treningu, ale nawet na co dzień. Nadają się do profilaktyki żylaków u osób pracujących w jednej pozycji – na stojąco lub siedząco. Należysz do nich? Spróbuj przekonać się do opasek. Usprawniają przepływ krwi z nóg do serca, co na dłuższą metę pozwala zachować żyły w dobrej kondycji mimo ich codziennego przeciążania. 

Na co zwrócić uwagę wybierając opaski kompresyjne do biegania?

Opaski kompresyjne powinny cechować się oddychalnością i termoregulacją – łydka nie powinna pocić się pod materiałem, bo może to spowodować oparzenia. Zwróć uwagę także na antypoślizgowe taśmy – ubranie nie ma prawa zsuwać się w trakcie biegu i zakłócać w ten sposób treningu. Cała opaska powinna być lekka i szybkoschnąca – jak każdy element odzieży biegacza.

opaski kompresyjne na łydki damskie royal bay
Opaski kompresyjne na łydki Royal Bay, źródło: strona producenta Royal Bay

W kwestii stopnia kompresji – wspominaliśmy o nich na początku – do aktywności fizycznej używamy pierwszego i drugiego. Jeśli zaś chodzi o dobór rozmiaru, trzeba dokładnie zmierzyć łydkę i na tej podstawie wybrać odpowiedni wariant kierując się tabelą producenta.

Biegając przy drodze czy po prostu wieczorem warto zainteresować się opaskami kompresyjnymi z odblaskami – to zawsze dodatkowy plus do bezpieczeństwa. Tego nigdy za wiele!

Warunek – jak zawsze przy biegowym wyposażeniu trzeba stawiać na sprzęt wysokiej jakości. W ,,pierwszych lepszych” opaskach łydka szybko się spoci, przegrzeje, a cały trening będzie miał mało wspólnego z komfortem. Żeby mieć pewność co do funkcjonalności opasek nie pozostaje nic innego jak kupowanie w sprawdzonych sklepach sportowych, od doświadczonych producentów. Byle jaki sprzęt to byle jaki efekt.

Czy opaski kompresyjne do biegania działają?

Odzież uciskowa to z pewnością skuteczny sposób na przeciwdziałanie zylakom – stoją za nią lata wykorzystywania w medycynie. Co jednak ze zdrowymi biegaczami noszącymi takie ubrania? Według badań na afrykańskich maratończykach – to działa. Biegacze w kompresyjnych skarpetach uzyskiwali lepszy czas a ich mięśnie były mniej uszkodzone i lepiej się regenerowały.

Co do wyników badań przeprowadzanych w warunkach laboratoryjnych – wyniki także wypadają pozytywnie dla skarpet kompresyjnych. Na dokładkę, profesjonalni biegacze – między innymi Chris Solinsky – przyznają, że pomagają im one w regeneracji. 

Na to jak imponujący będzie efekt wykorzystania odzieży kompresyjnej w kwestii zwiększenia wydajności treningowej pewien wpływ będzie miał efekt placebo. Sami badacze nie są pewni ile w lepszych osiągnięciach faktycznego działania skarpet i opasek, a ile psychologicznego efektu. Jeśli jednak chodzi o samą regenerację, cóż – ciężko zarzucić zarzucić kompresji nieskuteczność. 

Opaski kompresyjne to sposób na poprawę regeneracji i wydajności oraz zapobieganie kontuzjom. Nie bez powodu sięga po nie coraz więcej biegaczy – taki sprzęt pomaga lepiej zadbać o swoje ciało. Czy jakiś biegacz pogardzi szybszym powrotem do formy po ostrym, długim treningu? No właśnie! 

Trudna regeneracja i zakwasy po treningu to Twoja zmora? Opaski to niejedyny sposób na zmniejszenie problemu – przeczytaj o naszych sposobach na biegowe zakwasy: https://sbiegacza.pl/2019/09/06/zakwasy-po-bieganiu-jak-im-zapobiegac!