Zapomnij o magicznych sposobach na chudnięcie. Jedyne, czego potrzebujesz, to rozsądna dieta

Apelujemy do rozsądku każdej osoby, która chciałaby pozbyć się niechcianej wagi — nie ma magicznych sposobów na chudnięcie. Wszelkie niesamowite specyfiki są nie tylko marketingową zagrywką, ale także potencjalnie niebezpieczne. Jedyne, na co możemy się zdać w tym procesie to ciężka praca i rozsądek. Tylko dzięki samozaparciu człowiek jest w stanie schudnąć w bezpiecznych warunkach.

Nie jest to żadna odkrywcza teza, ale jest ona jak najbardziej prawidłowa. Wyłącznie odpowiednia dieta i ewentualnie ćwiczenia pomogą w osiągnięciu celu, jakim jest spalenie nadmiarowego tłuszczyku.

Jeśli utrzymamy nasz dzienny pułap przyjmowanych kalorii poniżej tego, co spalamy, to naturalną koleją takiego obrotu spraw jest chudnięcie. W celu ustalenia, ile to tak właściwie jest pomoże nam kalkulator deficytu kalorycznego, a osiągnięcie celu zależy tylko od tego, czy realnie będziemy trzymać się postanowień.

Czym tak właściwie jest deficyt kaloryczny

Zasygnalizowaliśmy to już w poprzednim paragrafie — deficyt kaloryczny to w najprostszej definicji taka liczba spożywanych w trakcie dnia kalorii, by organizm spalił w tym samym czasie więcej, niż przyjmuje. To naturalny stan, w którym ciało samo zaczyna pozbywać się zapasów — w tym wypadku tłuszczu.

Jedną z najgorszych rzeczy, jakie może zrobić osoba rozpoczynająca dietę odchudzającą, jest znaczące ograniczenie spożywanych kalorii. Specjaliści mówią, że najlepszą taktyką jest obcięcie maksymalnie 10-15% dziennego zapotrzebowania, by utrzymać zdrowe tempo spalania tłuszczu.

Jeśli przesadzimy, to okazać się może, że nasz organizm wejdzie w tryb maksymalnego przetrwania i zamiast żywić się mało wydajnym tłuszczem, zacznie od spalania tkanki mięśniowej. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że to zazwyczaj efekt odwrotny od tego, na czym zależy większości osób dbających o sylwetki?

Wyliczanie deficytu kalorycznego

Na to, ile ostatecznie potrzebujemy kalorii w trakcie dnia, składa się ogromna liczba czynników. Zaczynają się one na kwestiach czysto biologicznych i fizjologicznych, takich jak nasz wzrost, waga, wiek czy po prostu predyspozycje metaboliczne. Do tego dochodzi jeszcze suma kalorii, jakie spalamy w trakcie aktywności każdego dnia. Fizyczna praca, długi spacer, trening — dodając to do puli czynności wykonywanych w danej dobie, zwiększamy nasze ostateczne spalanie.

Policzenie więc ostatecznego pułapu kalorycznego byłoby więc bardzo trudne bez wspomagania z zewnątrz. Przeróżne przyrządy pomiarowe pozwalają nam mierzyć liczbę kroków czy intensywność treningów. Inne narzędzia pozwalają za to zebrać wszystkie dane liczbowe, jakimi dysponujemy i na ich podstawie określić nasze zapotrzebowanie.

Odbywa się to dzięki wykorzystaniu odpowiednich algorytmów, a liczenie tego na papierze byłoby dla przeciętnej osoby procesem niepotrzebnie skomplikowanym. Dlatego warto wspomóc się internetowym kalkulatorem. Pozwoli on ustalić nam, ile kalorii spożywać, by chudnąć w zdrowym tempie 0,5 kg na tydzień. Specjaliści zalecają dokładnie takie tempo tego procesu.