Bieganie po koronawirusie – jak szybko i bezpiecznie wrócić do formy?

COVID-19 towarzyszy nam już drugi rok – niestety, wbrew temu co twierdzą niektórzy, nie jest to zwykła grypa! Bieganie po koronawirusie to temat, który prędzej czy później może dotknąć dosłownie każdego z nas. Lepiej być na nie przygotowanym! jak wrócić do formy po COVID-19? Przeczytaj!

Bieganie po COVIDzie – najpierw badania!

Niezależnie od tego czy przechodziłeś COVID-19 ostro, łagodnie a może nawet bezobjawowo, po ujemnym wyniku testu musisz wykonać badania serca. Przyda się EKG, RTG klatki piersiowej, echo serca a nawet holter. Zapytaj swojego lekarza o sugerowane testy i bezwzględnie wykonaj je zanim skupisz się na powrocie do formy. 

Nie lekceważ roli badań. Bieganie to sport o wysokiej intensywności, obciążający układ krążenia. Przy tym jak COVID-19 obchodzi się z sercem niektórych osób nie wolno pozwolić sobie na ,,niezależne badania” na trasie biegowej. 

Wyniki wyszły prawidłowo? Doskonale – teraz możesz wyjąć z szafki ukochane biegówki i zacząć planować najbliższą aktywność.

Powrót do sportu – wszystko na spokojnie!

Zaawansowani biegacze nie mają dobrych wieści – COVID-19 bez litości obchodzi się ze sportowcami i dosłownie rujnuje wypracowaną formę. Stopień destrukcji różni się w każdym przypadku, ale nawet przy lekkim przebiegu trzeba być przygotowanym na niebywały spadek możliwości treningowych.

Pierwsze treningi po przebytym zakażeniu to spacery – z dnia na dzień dłuższe i szybsze. Juz taka aktywność potrafi dać w kość osłabionemu biegaczowi, jego płucom i sercu. Podstawa to słuchanie swojego organizmu – jeśli tylko poczujesz się słabiej, wracaj do domu. Jesteś teraz sportowcem w okresie rekonwalescencji, a nie maszyną przygotowującą się do zawodów.

Zmieniaj trasę spacerów i intensywniejszych marszów – z prostej drogi przerzuć się na tereny ze wzniesieniami, a jeśli ćwiczysz w mieście zalicz też jakieś schody. Przyzwyczaj swoje ciało do zróżnicowanego, ale spokojnego wysiłku.

Gdy spacery przestaną CI wystarczać, spróbuj marszobiegów. Każdy kiedyś zaczynał bieganie, więc prawdopodobnie doskonale znasz temat marszu i spaceru przeplatanego kilkoma minutami biegu. Trenuj właśnie tak jak na samym początku – zanim wejdziesz na najwyższe obroty daj sobie parę tygodni lżejszego biegania. Nie testuj swojego organizmu – jeśli ciężko przechodziłeś COVID-19, on i tak nie pozwoli Ci dać z siebie tyle co przed zakażeniem.

Sport po koronawirusie – co się przyda? 

Jeśli masz taką możliwość, zaopatrz się w bieżnie, pulsometr i pulsoksymetr. Nie musisz ich kupować (chociaż akurat pulsometr to gadżet przydatny niezależnie od etapu kariery)- zapytaj znajomych sportowców czy nie mają takiego sprzętu na zbyciu przez kilka tygodni. 

Bieżnia to najlepszy sposób na kontrolowany wysiłek – nie będziesz musiał samodzielnie pilnować tempa i skupisz się na tym jak na ruch reaguje Twój organizm. 

Pulsoksymetr służy do pomiaru saturacji, czyli natlenowania krwi. Zdrowa saturacja wynosi przynajmniej 95%. Poniżej 90% grozi Ci poważne niedotlenienie i powinieneś jak najszybciej zasięgnąć pomocy lekarskiej! Pomiar saturacji podczas wysiłku pomoże Ci określić w jakim stanie są ,,sponiewierane” wirusem płuca. Saturacja jest zbyt niska? Zdejmij biegówki, odpocznij i bądź gotowy na wizytę u pulmonologa. 

Pulsometr służy do pomiaru tętna podczas wysiłku fizycznego. Ten sprzęt z kolei pomoże upewnić się, że z Twoim sercem jest wszystko w porządku. Jeśli wykonałeś wspomniane na początku badania i wyniki było dobre nie powinien być szczególnie potrzebny, ale i tak lepiej dmuchać na zimne. W razie dużych wahań tętna połączonych z uciskiem i bólem w klatce piersiowej ruszaj do kardiologa.

,,Czy po COVIDzie będę musiał stale latać po lekarzach?” – zapytają niektórzy. Nie zamierzamy kłamac. Bardzo możliwe, że przez kilka tygodni a nawet miesięcy właśnie tak będzie. 

Bieganie po COVIDzie – co z tempem rekonwalescencji?

Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwanie na badania, wyniki i konsultacje a potem stopniowe rozbieganie się trwa dość długo. W przypadku powrotu do sportu po koronawirusie ,,szybko” to pojęcie względne. Jeśli nie zadbasz kompleksowo o swoje zdrowie po infekcji, z powrotem odwiesisz biegówki na kołek i wydłużysz cały proces zapominania o chorobie. 

Musisz nastawić się na to, że przy cięższych przypadkach COVID-19 powrót do pełnej sprawności może zająć nawet kilka miesięcy – przy możliwych konsekwencjach zaniedbania naprawdę nie jest to długo. Nasze rady pomogą Ci maksymalnie skrócić rekonwalescencję przy zachowaniu pełni bezpieczeństwa. Mimo wszystko trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nie da się zrobić nic na skróty.

Jak w miarę szybko i maksymalnie bezpiecznie rozpocząć bieganie po COVIdzie? Wykonywać badania, obserwować reakcje swojego ciała i nie próbować wskakiwać na najwyższe obroty bez uprzedniego rozbiegania się. Ta choroba jest w stanie cofnąć wypracowany przez lata progres i jedyne co możemy zrobić to uzbroić się w cierpliwość. Nie ma co poganiać organizmu – spacery i marszobiegi to wystarczająco dużo dla biegacza, którego dotknęło to paskudne choróbsko!