Gdzie biegać i jeździć rowerem we Wrocławiu?

Bieganie rekreacyjne i jazda na rowerze to te formy aktywności, które są dostępne praktycznie dla każdego. Jednak aby chłonąć z nich pełnię przyjemności, warto znaleźć ciekawą trasę. Gdzie szukać takowej we Wrocławiu? Poniżej wskazujemy kilka propozycji i zachęcamy do ich wypróbowania.

Park Grabiszyński

To bardzo przyjemna trasa, idealna dla biegaczy. Liczy sobie nieco ponad 5 kilometrów i dzięki znajdującej się wzdłuż niej drzewom jest bardzo przyjazna zarówno przy pogodzie mocno wietrznej, jak i w cieplejsze dni. Świetnie sprawdza się dla osób znudzonych bieganiem po mieście – tu zamiast po asfalcie i płytach chodnikowych biegnie się po szutrze. Ciekawostką jest też to, że nawet bez zegarków biegowych można tu łatwo planować tempo – sprzyja temu fakt, iż na trasie oznaczono kilometry. Co ciekawe, w parku można tez ćwiczyć podbiegi. Warto jednak pamiętać, że to trasa zdecydowanie na dzień – późnym wieczorem zdecydowanie brakuje tu oświetlenia.

Wokół Wielkiej Wyspy

Ta trasa może być ciekawa zarówno dla biegaczy, jak i rowerzystów. Niecałe Dla tych pierwszych co prawda wymagająca nieco większej ilości czasu – 14 kilometrów to już długość niekoniecznie dla początkujących, jednak na bardziej wprawionych sprawdzi się w trakcie przygotowań do półmaratonów czy maratonów. Natomiast dla cyklistów to idealna długość na spokojne i przyjemne spędzenie kilku kwadransów – tym bardziej, ze po drodze można chwilę przystanąć w Parku Biskupim.

Park Wschodni

Tym razem coś na tyle krótkiego, że przypadnie do gustu raczej biegaczom. Niecałe trzy kilometry dla rowerzystów może być zbyt krótkie, jednak dla biegaczy sprawdzi się w pełni, oczywiście także jako pętla do kilkukrotnego powtórzenia. Bardzo ładna trasa, w dużej mierze prowadząca wzdłuż Oławy, pozwoli odpocząć głowie w czasie, gdy pracuje ciało. Jedyną potencjalną wadą może okazać się krótki odcinek z kostki brukowej, w dodatku stanowiący podbieg – jeśli wcześniej padał deszcz, to miejsce może być kłopotliwe. Większość trasy przebiega jednak po szutrze i wspomniany odcinek należy traktować raczej „punktowo”.

Bajkał i Kotowice

Tym razem coś dłuższego, więc zdecydowanie dedykowane rowerzystom. Trasa kierująca nad jezioro Bajkał, następnie do Kotowic, by na końcu wrócić do Wrocławia. Jeśli liczyć od śluzy w Bartoszowicach, trasa wycieczki zajmie 32 kilometry. Do tego trzeba jednak doliczyć jeszcze dystans, jaki trzeba przebyć, by do tej śluzy dotrzeć. Razem robi się całkiem sporo, w sam raz na to, by rozruszać się w weekend, choć tez dość dużo, aby wśród zabieranego ze sobą ekwipunku uwzględnić nie tylko kask, ale tez bidon, jakieś przekąski, a nie zawadzi też spakowana do plecaka kurtka przeciwwiatrowa na rower.

Tumska trasa biegowa

To trasa dość specyficzna. Nie odpocznie się na niej od tłumu i dźwięków typowych dla miasta. Z drugiej strony, choć nie ma tu pełnego spokoju, mija się po drodze wszystko to, co kojarzy się ze starym miastem i można rzucić okiem na wrocławskie zabytki. Ciągle zmieniająca się nawierzchnia sprawia, że trening nie będzie jednorodny, co dla niektórych biegaczy może być wada, ale znajdzie się tez wielu takich, którzy uznają to za zaletę, choć uwaga, przekłada to się także na konieczność pilnowania techniki (twardsza nawierzchnia jest bardziej odczuwalna w przypadku zbyt częstego lądowania na piętach). Całość liczy sobie około 3 kilometrów wzdłuż nadodrzańskich bulwarów.