Runmageddon Sahara i Kaukaz – jak wyglądAją te biegi i dla kogo są?

Runmageddon co roku podbija coraz więcej serc biegaczy i nie tylko. Okazuje się, że wielu Polaków lubi ostre wyzwania i przełamywanie swoich barier. Dla tych najbardziej żądnych przygód powstały nowe wersje Runmageddonu poza granicami Polski i Europy. Czy słyszałeś już o Runmageddonie Sahara lub Kaukaz? Brzmią bardzo ekstremalnie, prawda? Natomiast jeżeli potrzebujesz jeszcze większego wyzwania i lubisz podróżować, to koniecznie zapoznaj się z tą formą Runmageddonu.

Runmageddon Sahara i Kaukaz – historia

Zarówno Rumageddon Sahara, jak i Kaukaz, są stosunkowo nowymi wydarzeniami. Pierwsza okazja, aby w nich wystartować pojawiła się w 2018 roku. To był bieg ekstremalny, który zrzeszył biegaczy nie tylko z Polski, ale i z całego świata. Sami uczestnicy wypowiadają się o tych wydarzeniach bardzo pozytywnie i z sentymentem. Oprócz standardowych przeszkód czekały na nich nowe wyzwania w postaci innego klimatu, powietrza, temperatury oraz terenu. Już samo połączenie wysokiej temperatury z piachem lub wysokimi górskimi podbiegami, stanowiło nie lada wyzwanie. Ponadto nie było to jednodniowe wydarzenie. Bieg trwał 3-4 dni. Uczestnicy musieli też przestawić się z marcowej polskiej pogody, na pogodę jaka panuje również w marcu, ale w Maroku. To stanowiło pierwszą „przeszkodę”, którą musieli pokonać.

Zajrzyj także do artykułu Runmageddon – jak się do niego przygotować. Prezentujemy w nim zestaw ćwiczeń, które musisz wykonywać, aby przygotować się do tego biegu!

Runmageddon Sahara

Sami organizatorzy zapewniają, że Runmageddon Sahara będzie wyzwaniem życia. I z pewnością tak jest. W końcu odbywa się on w południowym Maroku, a spora część jego trasy biegnie przez pustynię. Mimo to, w 2019 roku wyzwanie to podjęło aż 86 śmiałków i to nie tylko z Polski.

Zarówno w roku 2018, jak i 2019, były dostępne 4 formuły biegu:

  • Sahara 50 – bieg podstawowy, który obejmował 3 etapy biegu z przeszkodami. Codziennie do pokonania było kilkanaście kilometrów tak, że łączna długość trasy wynosiła 50 km,
  • Saha 50 bez przeszkód – to dla tych, którzy najpierw chcieli się wdrożyć w odmienny, południowy klimat. Codziennie pokonywali kilkanaście kilometrów po piachu i w pełnym słońcu, już bez dodatkowych przeszkód.
  • Sahara 100/120 – tak jak Sahara 50 zawierał przeszkody, a do tego 3 etapy biegu, w których codziennie trzeba było pokonać ponad 30/40 kilometrów!
  • Sahara 100/120 bez przeszkód – sam dystans robiony w ciągu trzech dni w takich warunkach klimatycznych i tak jest już powalający.

Maraton sam w sobie jest już męczący. A tu Runmageddon wychodzi z propozycją robienia takiego maratonu przez 3 dni, po pustyni i z dodatkowymi przeszkodami. To się wydaje mordercze. Natomiast dzięki przemyślanej organizacji i wyselekcjonowanemu poziomu trudności znalazło się wielu śmiałków i to niekoniecznie zawodowych biegaczy i twardzieli. Zawodników było 86. Każdy wyszedł z tego cało, z dobrym humorem, przeżyciami, których nigdy nie zapomną i z zawartymi nowymi przyjaźniami.

Niezapomniane były nie tylko widoki, pustynny klimat, ale także determinacja i siła walki uczestników. Jedni dodawali drugim otuchy i nowej energii do walki.

Runmageddon Sahara 2019 – plan

DZIEŃ I

Pierwszy dzień prowadził przez piaszczysty i kamienisty odcinek pustyni Erg Chebi w okolicach Merzougi. Start był 12 marca o godzinie 9.30. Od tej pory każdy z 86 uczestników zmagał się z samym sobą, swoimi siłami oraz z biegiem w gorącu, po piachu, kamieniach, skałach. Pojawiły się również wzniesienia, jak i koryta rzek.

Ten kto wybrał formułę z przeszkodami, musiał również pokonywać strome ścianki, przeczołgiwać się pod siatką, przechodzić przez opony. Niewątpliwie dzień ten był wykańczający dla wielu z nich, a przecież to był dopiero pierwszy zakończony etap.

runmageddon sahara plan

DZIEŃ II

Zaczął się jeszcze przed świtem. Jak niektórzy przyznali, zmęczenie mocno dawało się we znaki, pojawiały się też wątpliwości, czy wytrwają do końca, tym bardziej że dzień drugi prowadził przez piach i wydmy. Bieg rozpoczął się jeszcze przed świtem. I początkowe trudy były wynagrodzone przepięknym widokiem wschodzącego słońca nad pustynią, które niedługo potem zaczęło prażyć uczestników i rozgrzewać piach. Ultramaratonka Dominika Stelmach po zakończonym etapie II najbardziej wspominała wydmy, które mocno dawały się we znaki wraz ze słońcem.

DZIEŃ III

Prowadził przez góry Atlas niedaleko miejscowości Hidida. Runmageddończycy mierzyli się z kamienistymi trasami, licznymi podbiegami, a nawet rwącymi strumieniami. I ponownie widoki ośnieżonych gór oraz wschodzącego słońca zapierały im dech, wynagradzając wytrzymałość i odwagę.

Sam bieg nie był jedyną „atrakcją”. Przygodą było nawet spanie w obozowisku, w namiotach, korzystanie z kuchni polowej. Niezastąpiona była również atmosfera, która stworzyła się pomiędzy wszystkimi zawodnikami. Ponadto nie zabrakło możliwości zwiedzania Marrakeszu podczas ostatniego dnia pobytu.

Organizatorzy Runmageddonu pomyśleli również o miejscowych. Zaplanowali oni pierwszego dnia mini bieg dla dzieci z pobliskich szkół. Zaś na sam koniec całej przygody odbył się bieg przyjaźni nieopodal pięknego jeziora Lalla Takerkoust.

Runmageddon Kaukaz

Formuły biegu na Kaukazie wyglądały praktycznie tak samo jak na Saharze. Biegi trwały przez 4 dni. Trasa prowadziła również koło wzgórza Gereti i kościoła Cmida Sameba (wpisz w Google „Gruzja, a pojawią Ci się zdjęcia tej okolicy). Prawda, że piękna? Dla wszystkich tych, którzy mają zamiłowanie do gór, a nawet biegów górskich, Kaukaz okazał się strzałem w dziesiątkę.

Trasy prowadziły nie tylko w okolicach góry Kazbek, ale także przez narciarską miejscowość Guduarii i rejon Stepacminda. Oprócz licznych wzniesień i rwących rzek do pokonania, uczestnicy musieli się zmagać również z ostrym wiatrem. To był bardzo wymagający sprawdzian nie tylko siły biegowej, siły ogólnej, ale także charakteru.

Zarówno na Saharze, jak i Kaukazie nie brakowało trudnych chwil. Takich, w których człowiek myśli, że już dłużej nie da rady i chce się poddać. Co w takich chwilach okazywało się najbardziej pomocne? Ludzie i nawiązane przyjaźnie były najlepszym lekarstwem na wszystkie bóle i brak sił. Atmosfera wśród zawodników była tak gorąca, żywa, kipiąca energią, pełna pasji i chęci walki, że zarażali się nią nawzajem. Tym samym dostarczając odpowiednią dawkę energii i endorfin. Tę pasję i energię możesz zobaczyć już na samych filmikach i relacji z wydarzeń. Jak to zobaczysz, to na pewno sam będziesz chciał tam być i to przeżyć.

To co najbardziej przyciąga w Runmageddonie to możliwość pokonywania swoich słabości przy gorącym dopingu i zacięciu innych uczestników oraz satysfakcja po ukończonym biegu!

Czy Runmageddon Global jest dla Ciebie?

Czujesz, że coś Cię ciągnie do takiego biegu i sprawdzenia się w tak ekstremalnych warunkach? Organizatorzy podkreślają, że Runmageddon Global jest dla wszystkich: zarówno amatorów, jak i zawodowców.

Jeżeli chcesz pobiec wraz z innymi w następnej edycji, musisz:

  • biegać regularnie i często, od co najmniej kilku miesięcy,
  • przedtem sprawdzić się w innych imprezach biegowych (maratony, biegi z przeszkodami, przełajowe itp.),
  • wprowadzić również typowy trening siłowy angażujący naraz wiele grup mięśniowych (podciąganie, przysiady ze sztangą, burpeesy itp.), wytrzymałościowy, wydolnościowy, crossfit oraz inne formy treningu przygotowujące konkretnie pod Runmageddon,

Musisz być świadom swoich możliwości. Wiedzieć, jak reagujesz na bieg w upale, kiedy musisz odpuścić, kiedy możesz pobiec mocniej czy też jak rozłożyć siły na danych dystansach.

Oczywiście organizatorzy dbają o profesjonalną opiekę medyczną, a trasy są ściśle zaplanowane i zabezpieczone, tak by nikomu nie stała się krzywda. Dlatego porzuć swoje obawy. Jeżeli spełniasz powyższe wymagania, a ponadto kochasz obcować z naturą, biegać i trenować, to spróbuj swoich sił w tej turystycznej i najbardziej ekstremalnej wersji Runmageddonu – Global.

Sprawdź pozostałe biegi OCR, w których możesz wziąć udział!

Runmageddon Global – kolejne edycje

W 2020 roku na wszystkich chętnych czeka Runmageddon Sahara. Wydarzenie jest przewidziane na 20-26 marca 2020 roku. Ceny są różne w zależności od długości wybranej trasy. Nie czekaj z decyzją. Im szybciej zapłacisz zaliczkę, tym mniej zapłacisz za całość.

Co nowego w roku 2020?

Organizatorzy chcieli przygotować dla swoich zawodników coś nowego i zarazem pięknego, lecz niełatwego. Dlatego jeden etap Runmageddon Sahara 2020 poprowadzi pustynią wzdłuż Oceanu Atlantyckiego. Musisz to zobaczyć i przeżyć na własnej skórze.