Po co biegaczowi morsowanie? 8 powodów, dla których musisz spróbować

Widziałeś ludzi, którzy w największym mrozie wskakują do przerębla z wodą? Jeśli tak, to zapewne wywoływali oni Twój podziw. W końcu to niemała odwaga, by się na coś takiego zdobyć. Ci, którzy się na to decydują znają i doświadczają dobroczynnego działania takiej kąpieli. Ty również mógłbyś wynieść z niej spore korzyści. Dlatego warto, abyś odważył się chociaż spróbować. Na pewno łatwiej będzie Ci podjąć tę decyzję wtedy, gdy poznasz te 8 zalet morsowania.

Zimne kąpiele są znane nie od dziś. Najbardziej rozpowszechnione są w USA czy Rosji. Wbrew pozorom takie wskakiwanie do zimnej wody, gdy na około panuje zima, potrafi być bardzo korzystne dla zdrowia. Z tego też powodu, również i w Polsce, pojawia się coraz więcej morsów. Wśród nich duży odsetek to osoby aktywnie fizycznie. Dlaczego tak się dzieje? Co biegaczowi da morsowanie?

Po co biegaczowi morsowanie? Zalety morsowania

Musisz wiedzieć, że aby dostrzec poniżej wypisane korzyści morsowania, trzeba to robić prawidłowo i regularnie. Niestety jedna kąpiel nie wystarczy. Nie tylko nie da Ci upragnionych efektów, co może być przyczyną przeziębienia, jeśli wskoczysz od razu na „głęboką wodę”. Jednak odpowiednio wykonana kąpiel wśród kry i lodu przyniesie Ci wiele korzyści.

I ZAHRTUJESZ SIĘ

Ci, którzy od pewnego czasu traktują zimę jak najlepszą porę roku do kąpieli w jeziorze, przyznają, że wpływa to zbawiennie na ich odporność. Jeśli przedtem chorowali w okresie jesienno-zimowym, to po zażywaniu regularnych zimnych kąpieli chorują znacznie rzadziej i krócej, a infekcje nie są poważne. Taką odpornością rzadko kto może się pochwalić. Nawet Ci aktywnie fizycznie.

Na pewno wyjście na trening w zimny deszczowy, a może śnieżny dzień nieraz było przyczyną Twojego przeziębienia. To zaś wpływało na przymusową przerwę w treningach. Jeżeli biegasz tylko dla zdrowia, czy lepszego samopoczucia, to taka przerwa nie ma dużego znaczenia. Jednakże, gdy jesteś w trakcie przygotowań do wiosennego okresu startowego, to każde przeziębienie staje się poważną przeszkodą i powodem osiągania gorszych wyników.

Morsowanie Cię zahartuje. Sprawi, że bieganie w zimne, wietrzne dni nie będzie kończyło się katarem czy nawet gorączką. Będziesz zdecydowanie bardziej odporny. Nawet jeśli złapiesz jakąś infekcję, to będzie miała ona znacznie łagodniejszy przebieg, a ty szybko się z niej wyleczysz. Być może zdążysz to zrobić nawet w planowanej przerwie pomiędzy treningami?

morsowanie dla kobiet

II UJARZMISZ POTRENINGOWY BÓL

Podczas długich, intensywnych biegów, czy też innych treningów, w Twoich tkankach mięśniowych powstają mikrourazy. Dlatego też mięsień potrzebuje potem regeneracji, na którą składają się m.in. prawidłowe odżywianie i sen. Gdy mikorurazy się „zasklepiają”, to rośnie również mięsień. Niestety Ty tego procesu nie widzisz, a odczuwasz nieraz tylko dotkliwy ból, który sprawia, że poruszasz się, jak prawdziwa łamaga. Zajrzyj do naszego artykułu, w którym przedstawiamy 10 metod na zakwasy po bieganiu. Wśród nich można też odnaleźć zimne kompresy. A może by tak zamiast zimnych kompresów zastosować zimny prysznic?

I tak przechodzimy do sedna kolejnej korzyści, którą może wynieść każdy biegacz i osoba aktywna fizycznie.

Jesteś obolały po treningu? Morsowanie złagodzi ten ból.

Nieraz taka kąpiel zadziała mocno jak środek znieczulający. Niektórzy po czymś takim mają ochotę od razu na drugi trening. Jednak musisz pamiętać, że pomimo złagodzenia bólu, mięsień dalej potrzebuje czasu na regenerację, choć teraz może być on nieco krótszy. Jak to się dzieje? Gdy wchodzisz do lodowatej wody zwężają się naczynia krwionośne. Potem, gdy z niej wychodzisz to przepływ krwi znacznie się zwiększa. Tym samym dostarczane są szybko do mięśni składniki odżywcze i tlen. To zaś przyczynia się do szybszej regeneracji.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie zaleca się dużej aktywności fizycznej po morsowaniu, nawet jeżeli już nie czujesz bólu. Twoja krew jest znacznie schłodzona. Gdy wybierzesz się wtedy na mocniejszy trening, krew znacznie szybciej wróci do serca. Nie zdąży jeszcze ogrzać się do swojej właściwej temperatury, co może być niebezpieczne.

III STANIESZ SIĘ SILNIEJSZY PSYCHICZNIE

Oczywiście biegacze nie należą do miękkich ludzi. Raczej są zbudowani z twardej gliny, a stają się jeszcze twardsi podczas przezwyciężania wszystkich trudów biegu. Jeżeli morsowanie przyprawia Cię o dreszcze i budzi obawy, to znaczy, że staniesz się jeszcze silniejszy, gdy wprowadzisz je do swojej rutyny. Niestety będzie Cię to kosztowało wyjście ze swojej strefy komfortu, ale przecież dla tych wszystkich zalet morsowania naprawdę warto.

Po regularnych kąpielach będzie Ci łatwiej wyjść w deszczu na trening czy pobiegać na mrozie. Nie będzie Ci groźne przeziębienie. Ty zaś będziesz tak zahartowany w bojach, że wyjście na deszcz nie będzie stanowiło już takiego dyskomfortu jak niegdyś.

IV BĘDZIE CI CIEPLEJ

Jesteś zmarzluchem? Wskocz w mrozie do przerębla. Oczywiście przy uprzednim odpowiednim przygotowaniu i pod przewodnictwem doświadczonej osoby. Morsowanie zwiększy Twoją tolerancje na niskie temperatury. Dzięki temu znacznie łatwiej będzie Ci wyjść biegać, gdy na zewnątrz jest zimno. Jeżeli do tej pory biegałeś w czapce, szaliku i rękawiczkach przy 10 stopniach, to po regularnych zimnych kąpielach nie będą Ci one już potrzebne. A to zawsze jedna wymówka mniej, by nie iść biegać!

kobieta morsowanie

V WYLECZYSZ STANY ZAPALNE

Intensywny trening ze źle przeprowadzoną rozgrzewką może nieraz doprowadzić nawet do pojawienia się stanu zapalnego w mięśniu. Wtedy z pomocą przychodzą m.in. zimne okłady, które hamują substancje odpowiedzialne za utrzymywanie stanu zapalnego. Zmniejszają również obrzęk. Dokładnie tak samo zadziała kąpiel w przeręblu.

Jeżeli więc uległeś kontuzji: naciągnąłeś mięsień, ścięgno czy skręciłeś kostkę, to możesz przyśpieszyć leczenie dzięki morsowaniu. Ponadto tym sposobem będziesz mógł zmniejszyć ból oraz zwiększyć zakres ruchu w miejscu urazu.

VI POLEPSZYSZ ELASTYCZNOŚĆ I NAPIĘCIE MIĘŚNI

Gdy wchodzisz do lodowatej wody, Twoja skóra mocno się zaczerwienia, Ty sam doznajesz szoku. Krążenie krwi znacznie spowalnia, a naczynia krwionośne się zwężają. Natomiast, gdy po kilku minutach jesteś już z powrotem na brzegu to naczynia krwionośne wracają powoli do pierwotnego stanu, a przepływ krwi znacznie wzrasta. To powoduje, że Twoja skóra będzie o wiele lepiej ukrwiona, a mięsień odżywiony. Tkanka mięśniowa stanie się bardziej elastyczna, poprawi się również napięcie mięśnia. W efekcie końcowym będzie mogła poprawić się siła mięśni, które będą po prostu lepiej funkcjonować. Dla Ciebie oznacza to lepsze wyniki podczas treningów i szybszy progres.

VII BĘDZIESZ MIAŁ WIĘCEJ ENERGII

Teraz może Ci się wydać dziwne, że kąpiel w tak ekstremalnych warunkach przyczynia się do wzrostu energii. Ale naprawdę tak się dzieje. Musisz sam się o tym przekonać. Zimna kąpiel zadziała tak samo jak bieganie. Poczujesz wyrzut endorfin, poprawi Ci się samopoczucie, a nawet będziesz mógł się odstresować.

VIII WZBOGACISZ SWÓJ TRENING

Morsowanie będzie dla Ciebie również niezłym urozmaiceniem. Wciąż tylko liczysz, czas, kilometry i pracujesz nad swoją wydajnością? W końcu możesz wpaść w pułapkę przetrenowania i monotonii. Zimne kąpiele pomogą Ci się nie tylko szybciej regenerować i hartować, ale także będą niezłą odskocznią od ciągłego klepania kilometrów.

Nieraz morsy wskakują do wody nawet po 3 razy. Przedtem jednak zawsze robią odpowiednią rozgrzewkę, a pomiędzy kolejnymi seriami zimnej kąpieli również wykonują różne ćwiczenia. To wszystko składa się na wykonanie całkiem dobrego treningu.

Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Cię do morsowania. Jeżeli tak to zapraszamy do kolejnego artykułu, z którego dowiesz się jak zacząć morsować – sprawdź poradnik dla biegającego początkującego morsa.