Czy warto biegać na bieżni? 9 sytuacji, gdy bieżnia jest idealnym wyborem.

Jeżeli jesteś biegaczem asfaltowym, terenowym, to być może masz (tak jak większość biegaczy) złą opinię o bieżni. I naprawdę niepotrzebnie. Poniżej poznasz sytuacje i powody, dla których warto z niej korzystać.

A gdy już się zdecydujesz spróbować na niej treningu, to najważniejsze, abyś szedł z odpowiednim nastawieniem. Po prostu trening na bieżni jest inny, niż ten w terenie i musisz być na to przygotowany. Dlatego też podczas biegu na bieżni nie skupiaj się na tych różnicach, bo po co się negatywnie nakręcać. Przyjmij prawdę wcieloną, że jest inaczej i wynieś z niej, jak najwięcej dobrego. A więc…

Niekiedy bieżnia jest jedyną opcją na wykonanie
treningu danego dnia.

Czy warto biegać na bieżni? I po co to robić?

Tak, warto. Zresztą to już zasugerował sam wstęp. Gdyby nie bieżnia, to naprawdę wielu biegaczy nie miałoby jak utrzymywać regularność treningów i robić progres. I to jest właśnie główny powód, dla którego warto na niej biegać. Biegaj na niej wtedy, gdy z jakiś powodów nie możesz wyjść na trening na zewnątrz, aby nie mieć poczucia straconego dnia treningowego. Oraz po to, by być z siebie zadowolonym, że mimo różnych przeciwności poćwiczyłeś.

Kiedy biegać na bieżni?

I GDY MUSISZ MIEĆ NA OKU DZIECI.

Bieżnia jest wręcz ratunkiem dla rodziców małych dzieci. Szczególnie dla matek, dla których wyjście na zewnątrz, a nawet na siłownie bardzo często jest niemożliwe. A jak już wydaje się to możliwe i właśnie się zbierają do wyjścia, to jakimś cudownym sposobem dziecko dosłownie nagle się rozchoruje, albo ma napad złego humoru…no i trzeba zostać jednak w domu. Własna bieżnia w domu będzie idealnym wyjściem. Można pobiegać wtedy, gdy dzieci albo śpią, albo akurat samodzielnie się bawią. Dzięki bieżni domowej bieganie dla młodych mam nie jest już czymś niemożliwym i abstrakcyjnym.

Zresztą wcale nie łatwiej mają ojcowie dzieci. Często są cały dzień poza domem w pracy, a jak wracają zmęczeni to muszą od razu przejąć choć część obowiązków nad maluchami, bo żona już pada z nóg, albo po prostu chce ugotować obiad.

Jeżeli jesteś rodzicem to zapewne doskonale znasz każdą z opisywanych sytuacji. Postawienie bieżni w domu będzie dla Ciebie ratunkiem. Przecież o wiele lepiej zrobić trening na niej w mieszkaniu, równocześnie patrząc na dzieci, niż wcale go nie zrobić.

II GDY DZIEŃ JEST KRÓTKI.

Ten punkt dotyczy późnej jesieni, oraz zimy, gdy dzień robi się coraz krótszy i szybko się robi ciemno. Ciemno z rana, ciemno popołudniu, tak więc ciężko znaleźć odpowiednią porę na bieganie, kiedy jest jasno. Nieważne, czy jesteś mężczyzną, czy kobietą. Każdy może mieć obawy przed bieganiem po ciemku. W końcu w radiu, czy telewizji nierzadko słyszy się o napaściach. Nawet jeżeli nie obawiamy się człowieka, to niebezpodstawny jest lęk przed np. psami. Jeżeli te obawy miałyby spowodować, że nie wyjdziesz pobiegać, to wtedy właśnie postaw swoje nogi na bieżni.

III GDY POGODA NIE ROZPIESZCZA.

Deszcz, czy śnieg, a może porywisty wiatr. Nie zawsze chce się biegać w takich warunkach. Szczególnie jeżeli jesteś ciepłolubny. Zauważ również, że biegając podczas zacinającego deszczu, czy śniegu, który leci w oczy, będziesz miał potem o wiele więcej prania. Będziesz przemoczony i ubłocony. Buty będą musiały porządnie wyschnąć. No… odechciewa się coraz bardziej.

Wybierając bieżnie nic mokrego nie będzie Ci wpadać w oczy. Możesz się ubrać na trening równie lekko, co w ciepły suchy dzień, a w dodatku buty pozostaną całkiem czyste.

Dlatego zastanów się, co będzie dla Ciebie lepsze. Trening na zewnątrz, gdy pogoda nie rozpieszcza i łatwo podczas biegu się przeziębić, czy bieżnia?

IV GDY SĄ UPAŁY, CZY TEŻ MRÓZ.

Ten punkt w sumie tyczy się powyższego. Jesteś na wakacjach w ciepłych krajach i chcesz utrzymywać regularność treningów? Nie jesteś przyzwyczajony do biegania podczas upałów? Sprawdź, czy na terenie ośrodka, w którym się znajdujesz, nie ma przypadkiem bieżni. Pozwoli Ci zrobić dobry trening zapewne w klimatyzowanym pomieszczeniu. Oczywiście możesz wyjść biegać w upale. Natomiast nie licz na to, że będzie to dobry trening, jeśli Twój organizm nie jest przyzwyczajony do wysiłku podczas takich temperatur.

Pięknie jest pobiegać w zimowy, słoneczny, mroźny dzień. W szczególności w terenie. Jednakże jeżeli obawiasz się oblodzonych ścieżek, to albo zainwestuj w odpowiednie nakładki na buty, lub też zastanów się nad siłownią.

V GDY NA ZEWNĄTRZ SMOG.

Za oknem wisi czapa smogu. Bieganie w takim czymś nie wyjdzie Ci na zdrowie, szczególnie gdy Twoje ścieżki prowadzą przez miasto. Czy wiesz, że biegając potrzebujesz ok 15 razy więcej powietrza niż podczas marszu? Oznacza to, że więcej nawdychasz się szkodliwej zawiesiny z powietrza. Biegając w smogu możesz sobie nieźle zaszkodzić, m.in.:

  • zmniejszy Ci się objętość płuc,
  • będziesz miał bóle i zawroty głowy,
  • możesz doświadczyć również bólu w klatce piersiowej,
  • i doprowadzić do częstych infekcji górnych dróg oddechowych.

Oczywiście do pewnych wartości poziomu smogu możesz użyć maseczki antysmogowej. Czy biega Ci się w niej wygodnie i czy całkowicie Cię ochroni przed PM10, czy PM2,5? Musisz szczerze odpowiedzieć sobie na to pytanie. Dla swojego dobra postaw na bieżnię.

W zimę bieżnia jest dobrą alternatywą. Jeżeli z powodu zimna i złej pogody, czy też smogu miałbyś odpuścić wiele treningów, to zdecyduj się wtedy na tą maszynę. Pozwoli Ci ona utrzymać formę, robić postępy i przygotuje na wczesno wiosenne starty w zawodach.

VI GDY MIESZKASZ W CENTRUM MIASTA.

Dla tych, którzy mieszkają w centrum miasta, nieraz łatwiej jest się dostać do pobliskiej siłowni i iść na bieżnie, niż jechać gdzieś, gdzie znajduje się odpowiednia ścieżka do biegania, np. park, pobliski las i tereny zielone. W końcu to nic przyjemnego biegać po chodniku wśród wolniej idących ludzi i obok smrodzących aut.

Czy bieganie na bieżni coś daje?

A teraz parę przykładów na to, że nieraz wybór bieżni jest świetnym pomysłem, gdy chcesz zrobić konkretny trening i polepszyć w bieganiu daną rzecz.

VII. GDY CHCESZ ĆWICZYĆ DŁUGIE PODBIEGI.

Z pewnych względów potrzebujesz poćwiczyć długie podbiegi. Być może takiej czekają Cię na zawodach. Jednakże, wokoło siebie masz tylko małe górki, lub nie masz ich wcale, a nie możesz sobie pozwolić na dłuższy wyjazd w poszukiwaniu odpowiednich podbiegów.

I właśnie tu z pomocą przychodzi bieżnia. Robisz na niej podbiegi tak długie jak chcesz, o takim nachyleniu, jak potrzebujesz. Możesz łatwo to nachylenie stopniowo zwiększać, tym samym robiąc postępy. Dodatkowo nie musisz potem zbiegać z górki. Choć oczywiście to też warto poćwiczyć, bo w terenie każdy podbieg kończy się kiedyś zbieganiem.

VIII. GDY CHCESZ ROBIĆ POWTARZALNE AKCENTY I UTRZYMYWAĆ TEMPO.

Masz problem w utrzymywaniu równego tempa? Bieżnia Ci w tym pomoże. Nastawiasz na daną prędkość i po prostu musisz w niej biec. Pobiegniesz za wolno, to spadniesz. Pobiegniesz za szybko, to zderzysz się z przodem bieżni.

Ta właściwość bieżni (że musisz utrzymywać stałe, dane tempo) jest przydatna podczas interwałów. Na danych, szybkich odcinkach, nawet gdy już jesteś zmęczony, nie możesz zwolnić. Dajesz z siebie naprawdę wszystko, bo musisz utrzymać tempo.

Trening na bieżni jest bardzo dobry w każdym z przypadków, gdy chcesz w nim zawrzeć powtarzalne akcenty np. gdy chcesz:

  • robić 100-u metrowe szybkie odcinki,
  • robić te szybkie odcinki przez 30 sekund,
  • a może potrzebujesz utrzymywać te samo tempo,
  • lub sukcesywnie je zwiększać o daną wartość,
  • robić równe odcinki z podbiegami o danym nachyleniu,
  • lub również to nachylenie stopniowo zwiększać.

IX GDY DOPIERO SIĘ ROZKRĘCASZ

Jesteś po kontuzji i chcesz zacząć powracać do treningów. W takim razie możesz sobie pomóc wybierając początkowo bieżnię. Będzie ona dobrym wyborem ze względu na mniejsze wstrząsy, jakim będą poddawane Twoje kości, stawy, mięśnie. Twój organizm będzie mógł się do tego stopniowo przyzwyczajać. Jednakże po paru razach zrób już próbny bieg na zewnątrz. A najlepiej skonsultuj to najpierw z Twoim lekarzem.

Czy bieganie na bieżni coś daje?

Tak daje. Przede wszystkim daje możliwość utrzymywania regularności treningów, a także pozwala na zrobienie takich ćwiczeń, jakie w terenie są trudne do wykonania. Nieraz jest ratunkiem przed smogiem, jedyną możliwością na pobieganie, gdy ma się małe dzieci, czy też mieszka się w centrum zatłoczonego miasta. Właśnie w tych przypadkach bieżnia sprawi, że będziesz nie tylko utrzymywał formę, ale także ją polepszał.

Pamiętaj jednak, aby nie przesadzić w drugą stronę. Z pewnością bieżnia nie przygotuje Cię tak dobrze do startów, jak bieganie po asfalcie, lasach, czy górach. Choćby dlatego, że na zewnątrz będzie inaczej pracować Twoja stopa (szczególnie, gdy teren jest nierówny), jak i o wiele bardziej będzie zaangażowany mięsień dwugłowy uda.

Co więcej częste bieganie tylko i wyłącznie na bieżni może osłabić Twój aparat ruchu, ponieważ organizm nie będzie musiał się „uodparniać” na wstrząsy, jakie mają miejsce podczas biegania na zewnątrz. W końcu bieżnia ma dobrą amortyzację i nawet najtwardszy bieżnik maszyny jest bardziej miękki niż asfalt.

Dlatego też traktuj bieżnie jako dobrą alternatywę, czy uzupełnienie treningu. Lub dbaj o to, by choć raz w tygodniu wybrać bieganie w plenerze, zamiast na rolce w mało przewiewnym pomieszczeniu.